Liczba ludzi bez pracy i pobierających zasiłki wzrosła o 4300, do 951 100 - poinformował rząd. Stopa bezrobocia zwiększyła się do 3,2%, z 3,1% we wrześniu.
Jest to pierwsza wyraźna oznaka pogorszenia koniunktury gospodarczej w Wielkiej Brytanii, która dotychczas skutecznie opierała się ogólnoświatowemu spowolnieniu. Zaufanie brytyjskich konsumentów, których wydatki stanowią 60% produktu krajowego brutto, zaczęło obniżać się już we wrześniu, ale od tego czasu wiele firm zapowiedziało zwolnienia, w sumie ok. 18 tys. pracowników. Zatrudnienie w przemyśle stanowiącym 20% brytyjskiej gospodarki spadło w ubiegłym kwartale do poziomu najniższego od 1984 r.- Obserwujemy zwrot na rynku pracy - powiedział agencji Bloomberg Ciaran Barr, ekonomista z londyńskiego biura Deutsche Banku. - Oznacza to dalsze naciski na bank centralny, by w najbliższych miesiącach zredukował stopy procentowe - dodał.
W ubiegłym tygodniu Bank Anglii obniżył stopy już po raz siódmy w tym roku, do 4%, z 6% na początku stycznia. Z wycen kontraktów terminowych wynika, że inwestorzy spodziewają się dalszych redukcji. 90-dniowe futures na Libor zapadające w marcu były notowane na poziomie 3,80%, a więc o 20 punktów bazowych poniżej obecnej stopy Banku Anglii. Za możliwą obniżką stóp przemawia też niska inflacja. W październiku była taka sama jak we wrześniu i wynosiła 2,3% w stosunku rocznym, podczas gdy bank wyznaczył jej docelowy poziom na 2,5%.