Inwestorzy z zadowoleniem odebrali zapewnienia prezesa Stalexportu Emila Wąsacza o kontynuacji programu naprawczego w celu przywrócenia stabilności finansowej. Firma ma się skoncentrować na handlu wyrobami hutniczymi i prowadzeniu płatnych autostrad. Rynek uwierzył również w zapowiedzi o przewidywanym zatwierdzeniu w lutym przyszłego roku postępowania układowego z wierzycielami, którym ma być objęte 607 mln zł zobowiązań spółki. Firma chciałaby redukcji zadłużenia maksymalnie o 40%. Planuje również wyemitować dla wierzycieli akcje.
W piątek Piotr Kozioł, dyrektor biura autostrad Stalexportu, poinformował, że w połowie przyszłego roku firma może uzyskać kredyty na dalsze inwestycje (ekrany akustyczne, kładki itp.) na płatnym odcinku autostrady A4 od Krakowa do Katowic, której jest koncesjonariuszem. Jeżeli nie zostaną one realizowane, spółka może stracić koncesję.