Ustanawianiu ubiegłotygodniowego szczytu towarzyszyły liczne negatywne dywergencje, które informowały o słabnącym impecie byków. Nie byłoby w tym może nic niepokojącego, gdyby nie to, że objęły one bardzo szeroką grupę wskaźników, od Ultimate i RSI poprzez Stochastic aż do akumulacji-dystrybucji. Pojawiły się one w pobliżu głównej linii trendu spadkowego, wyprowadzonej ze szczytu z marca ub.r., zbiegającej się z 61,8-proc. zniesieniem ostatniej fali zniżek, rozpoczętych wiosną br. Te elementy wyznaczają najważniejszy w tej chwili opór. Znajduje się on na wysokości 755 pkt., ale spadki, które trwają od trzech dni w segmencie spółek technologicznych, stawiają pod znakiem zapytania możliwość powtórnego ataku na tę barierę w najbliższych dniach. Wydaje się, iż zostanie on poprzedzony trwalszą zniżką, będącą korektą wzrostów rozpoczętych na początku października. Trzeba podkreślić, iż nie jest to jeszcze w tej chwili przesądzone, ale szybkie zamknięcie luki hossy z ubiegłego tygodnia pozostawia nieprzyjemne wrażenie i przed tym przestrzega.

O tym, że taki wariant rozwoju sytuacji zaczął się realizować, poinformuje zamknięcie poniżej 713 pkt., czyli maksimum z ubiegłego miesiąca. Wtedy możliwy jest spadek do poziomu około 640 pkt., gdzie mamy 38,2-proc. zniesienie półtoramiesięcznej zwyżki. Przełamanie bariery 755 pkt. da ponowny sygnał kupna.