Reklama

Polacy wyłudzają rocznie 2 mld zł

Przestępczość ubezpieczeniowa nie różni się wiele od innego rodzaju przestępczości. Jest sprawca i ofiara, może tylko zbrodnia jest słabo zauważalna. Przeważnie sprawcą jest oszust/oszustka, a ofiarą towarzystwo ubezpieczeniowe.

Publikacja: 20.11.2001 08:55

Nie ma dnia, by nie doszło do przestępstwa ubezpieczeniowego. Ostatecznie 2 mld zł - a na tyle ocenia się roczną kwotę wyłudzeń - trzeba kiedyś wyłudzić. Jeżeli wierzyć statystykom, to okazuje się, że każdego dnia pracuje mniej więcej 685 oszustów. I właśnie z tym problemem borykają się towarzystwa ubezpieczeniowe.

Niektórzy eksperci oceniają, że zaledwie 1% oszustw jest ujawnianych, podczas gdy 82% ubezpieczonych próbuje towarzystwa oszukać. Policji i wyspecjalizowanym służbom udaje się wykryć jedynie co piątą taką sprawę. Z badań prowadzonych przez ubezpieczycieli wynika, że od 20% do 40% zgłaszanych przez klientów szkód to próby wyłudzenia odszkodowania.

Pomysłów

jest wiele

Kary za przestępstwa ubezpieczeniowe są raczej łagodne. Rzadko przestępca trafia do więzienia. Zazwyczaj cała sprawa kończy się grzywną i wyrokiem w zawieszeniu. Jeżeli przestępstwo jest poważne, a do tego jeszcze dokonane przez zorganizowaną grupę osób, policja może wystąpić o tymczasowe zatrzymanie podejrzanych. Wtedy trafiają oni za kratki na około trzech miesięcy. Pobyt w areszcie śledczym doliczany jest wówczas podejrzanym do kary, więc po ogłoszeniu wyroku wychodzą oni zwykle na wolność.

Reklama
Reklama

Do najczęściej popełnianych przestępstw ubezpieczeniowych należą oszustwa komunikacyjne. Tym zajeło się m.in. 38 osób z Wrocławia. W ciągu trzech lat wyłudzili oni odszkodowania na kwotę 533 tys. zł od 13 towarzystw ubezpieczeniowych. Pomysł był prosty. W kolizji uczestniczyły 3 samochody, dwa drogie i jeden kupiony za nie więcej niż 1000 zł. Ten ostatni kierowany był przez sprawcę wypadku, i to właśnie z jego polisy OC pokrywana była szkoda dwóch pozostałych samochodów. Udział w przestępstwie brali nie tylko kierowcy samochodów. Współpracowało z nimi prawdopodobnie 90 likwidatorów szkód. Jednakże prokuratura postawiła zarzuty tylko jednemu, który wyłudził około 169 tys. zł.

Innym przykładem pomysłowości oszustów jest wyłudzenie pieniędzy z tytułu ubezpieczenia finansowego. Dwóch mężczyzn wystąpiło do jednego z największych polskich ubezpieczycieli z wnioskiem o udzielenie gwarancji. Jedynym dokumentem, jaki przedstawili, były sfałszowane dowody osobiste. Wyłudzili ponad 4 mln zł. Warto też zaznaczyć, iż firma ta posiadała Zespół Oceny Ryzyka, który analizuje i rozpatruje tego typu podania. Nie zażądano jednak od klientów dodatkowych dokumentów, takich jak choćby pozwolenie na prowadzenie działalności czy zeznań podatkowych.

Są na to paragrafy

Do współpracy między zakładami ubezpieczeniowymi i policją nie dochodzi często. Policja skarży się, że towarzystwa wymagają od policji i prokuratury efektów, ale nie chcą udostępniać podstawowych dokumentów, jak np. akta szkodowe. Mimo przestępstwa, zasłaniają się tajemnicą ubezpieczeniową, co często bardzo utrudnia pracę policji.

Do wykrycia przestępstwa przez policjantów dochodzi najczęściej w czasie zwykłej służby. Nieraz zdarza się, że towarzystwa informują nieoficjalnie policję o swoich podejrzeniach. Jeśli zaś istnieją dowody na popełnienie ubezpieczeniowego oszustwa, firmy kierują je bezpośrednio do prokuratury, która wszczyna postępowanie.

Oszuści ubezpieczeniowi mogą odpowiadać z dwóch paragrafów. Pierwszy z nich to art. 298 kodeksu karnego - opisuje to przestępstwo jako umyślne spowodowanie zdarzenia dającego podstawę do wypłaty odszkodowania w celu jego uzyskania. Drugi artykuł (286 kodeksu karnego) jest bardziej ogólny, mówi o oszustwach związanych z ubezpieczeniami gospodarczymi, określanymi jako "oszustwa ubezpieczeniowe" bądź "oszustwa asekuracyjne".

Reklama
Reklama

Przestępstwo ubezpieczeniowe to najczęściej próba wyłudzenia odszkodowania. Można też spotkać się z "wyłudzeniem świadczeń związanych z ubezpieczeniami umów ratalnych i leasingowych". Chodzi m.in. o odszkodowania od kredytów ubezpieczanych przez banki. W przypadku leasingu mechanizm przestępstwa jest nieco skomplikowany. Oszustwo polega bowiem na zawarciu umów z nieistniejącymi leasingobiorcami - tzw. firmami krzakami - w oparciu o sfałszowane przez leasingobiorcę faktury zakupu przedmiotu. Brak spłat rat leasingowych jest powodem niewywiązania się przez firmę leasingową z umowy z bankiem, co z kolei pociąga za sobą konieczność wypłaty odszkodowania przez towarzystwo.

Najbardziej popularne są jednak próby wyłudzenia odszkodowań z polis komunikacyjnych. Przy okazji tych przestępstw wymienia się kilka ich rodzajów. Są to zatem:

- wyłudzenia przy wykorzystaniu lub upozorowaniu wypadku drogowego,

- wyłudzenia za szkody powstałe przed zawarciem umowy ubezpieczeniowej,

- wyłudzenia za upozorowanie kradzieży auta,

- wyłudzenia odszkodowań za fikcyjne naprawy samochodów.

Reklama
Reklama

Do przestępstw ubezpieczeniowych zalicza się m.in. próby otrzymania większego odszkodowania za pożar, za kradzież po upozorowanym włamaniu, a nawet próby otrzymania świadczeń z tytułu ubezpieczeń na życie.

Podobnie

jest na świecie

Nie jest to pocieszające, ale Polska nie odbiega pod względem ubezpieczeniowych przestępstw od norm Unii Europejskiej. W tamtejszych krajach od 10-30% odszkodowań wypłacanych jest niesłusznie. Wiele firm nie zauważa, że jest oszukiwana, a ponadto nie jest znana ciemna liczba tych przestępstw. Np.w Wielkiej Brytanii - skąd pochodzi słynny Lloyd's - straty towarzystw spowodowane oszustwami sięgają 1,5 mln funtów dziennie. W Niemczech najwięcej oszustw popełnianych jest przy ubezpieczaniu domów i mieszkań. Takie za Antlatykiem, w Kanadzie, wartość oszustw oceniana jest na ponad 1 mld USD, czyli 10% wszystkich roszczeń zgłaszanych rocznie.

Policja przewiduje, że nadal do najczęstszych prób wyłudzeń odszkodowań będzie dochodziło w polisach komunikacyjnych i nie wyklucza, że wzrośnie liczba przestępstw finansowych. Sprzyjać temu może doskonalenie, zwłaszcza przez zorganizowane grupy przestępcze, metod oszukiwania.

Reklama
Reklama

A co na to sami

ubezpieczyciele?

Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń przeprowadził jakiś czas temu wśród zakładów ankietę dotyczącą przestępczości ubezpieczeniowej. Na pytania odpowiedziało 25 firm sprzedających polisy na życie i 29 towarzystw majątkowych. 40% towarzystw życiowych potwierdziło przypadki usiłowania wyłudzeń odszkodowań lub świadczeń. Firmy te prowadzą działalność co najmniej 2 lata, a ich udział w rynku przekracza 75%. Z ankiety wynika, że towarzystwa, które mają najmniejszy udział w rynku, mają jednocześnie największe kłopoty z oszustami. W przypadku bowiem trzech firm, których łączny udział w rynku nie przekracza 1%, od 26% do ponad 80% wypłaconych odszkodowań było skutkiem oszustw. A dla wszystkich towarzystw odsetek wynosi 0,04% wypłaconych odszkodowań brutto. Niektóre towarzystwa jako odrębną kategorię oszustw traktują podawanie fałszywych danych we wnioskach ubezpieczeniowych. Jest to jednak traktowane bardziej jako chęć zatajenia informacji niż jako przestępstwo. Firmy oceniają, że od 3% do 12% zgłaszanych roszczeń wynika z zatajenia chorób we wnioskach ubezpieczeniowych. Towarzystwa te podały także, że jedynie ok. 5% prób oszustw jest zgłaszanych organom ścigania.

Samobójca oszustem

Kodeks karny wyróżnia kilka przestępstw, które służą wyłudzaniu świadczeń z tytułu ubezpieczeń na życie. Są to m.in. fałszowanie dokumentów, oszustwo, przywłaszczenie, nadużycie zaufania, fałszywe zeznania i kradzież. Firmy życiowe przedstawiły we wspomnianej ankiecie kilka grup metod, które są stosowane przez nieuczciwych klientów:

Reklama
Reklama

Pierwsza grupa dotyczy oszustw związanych ze stanem zdrowia, m.in.:

- zatajenie informacji o chorobie, która doprowadziła do zgonu,

- zatajenie informacji o chorobie, która nie była przyczyną śmierci, ale miała wpływ na ocenę ryzyka,

- zatajenie innych informacji, które mogłyby wpłynąć na odmowę wypłaty świadczenia,

- podanie nieprawdziwej przyczyny zgonu w celu wyłudzenia świadczenia.Inną grupą przestępstw są fałszerstwa, m.in:

Reklama
Reklama

- składanie fałszywych dokumentów, w tym nieprawdziwych danych medycznych,

- złożenie podpisu przez osobę nieupoważnioną,

- złożenie fałszywych oświadczeń,

- kilkakrotne zgłaszanie tego samego przypadku.

Następna grupa przestępstw dotyczy prób sprowokowania zdarzeń, dzięki którym mogliby liczyć na wypłatę świadczenia:

- spowodowanie wypadku,

- samookaleczenie,

- samobójstwo.

Wszystkie te sposoby są stosowane zarówno przez samych ubezpieczonych, jak i inne osoby, np. uprawnione do odbioru świadczenia.

Walka z przestępcami

4% towarzystw przyznaje się do stworzenia specjalnych jednostek, których zadaniem jest właśnie zapobieganie, ujawnianie i ściganie prób oszustw ubezpieczeniowych. Większość jednak nie ma takich organów. Problemami tymi zajmują się komórki odpowiadające za obsługę roszczeń, ocenę ryzyka lub po prostu kontrolę.

1/4 spośród towarzystw, które odpowiedziały na ankietę, potwierdziła, że nie współpracuje z nikim, aby przeciwdziałać przestępczości ubezpieczeniowej. Natomiast niewiele ponad 1/3 wskazała m.in. lekarzy, prokuraturę, policję, sądy i kolegia jako te instytucje, z którymi współpracuje w walce z przestępczością ubezpieczeniową.

Na 29 towarzystw majątkowych, które odpowiedziały na ankietę PUNU, zaledwie 4 firmy nie potwierdziły prób wyłudzenia odszkodowania. Niewiele ponad połowa prowadzi własną statystykę, z czego część podkreśla, iż dane są wyłącznie szacunkowe. Prawie 2/3 towarzystw poniosło straty z powodu działania przestępców ubezpieczeniowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama