- Chcielibyśmy obsługiwać duże i średnie przedsiębiorstwa, zarówno polskie jak i rekrutujące się z Eurolandu. Przejęcie BPG jest dobrym punktem wyjścia dla naszych planów - powiedział wczoraj przebywający z wizytą w Polsce Bernd Fahrholz, prezes Dresdner Banku.

Polska spółka będzie oferować usługi kredytowe oraz bankowości inwestycyjnej. Dresdner chce doradzać w zakresie fuzji i przejęć. Zamierza też być aktywny na rynku dużych kredytów konsorcjalnych, finansować oraz oferować doradztwo przy dużych projektach infrastrukturalnych, takich jak np. budowa autostrad.

Allianz, z którym w tym roku połączył się Dresdner Bank, jest również akcjonariuszem Pekao. B. Fahrholz przyznał jednak, że Dresdner nie jest zainteresowany kupowaniem akcji tego banku. Nie widzi również konfliktu interesów w zakresie produktów ubezpieczeniowych, które we współpracy z Allianzem oferuje Pekao. - Naszym celem działania jest inna grupa klientów - wyjaśnił. Według niego, obecnie Dresdner nie rozważa też przejęcia żadnego innego banku w Polsce.

W 1997 r. BPG stracił licencję bankową oraz został postawiony w stan likwidacji. NBP podjął taką decyzję po pojawieniu się informacji, że Sergiej Gawriłow, rosyjski biznesmen z obywatelstwem Belize, przejął kontrolę nad bankiem. BPG miał być przez niego wykorzystywany do prania brudnych pieniędzy. - Nasze rozmowy z NBP służyły temu, aby wyjaśnić, w jakim otoczeniu porusza się akcjonariusz, od którego odkupiliśmy akcje - powiedział Bernd Fahrholz. Nie podał jednak, od kogo bank odkupił akcje.

W połowie września Dresdner Bank otrzymał zgodę Komisji Nadzoru Bankowego na objęcie ponad 75% akcji BPG. Na początku listopada na NWZA niemiecki inwestor zadecydował o zmianie nazwy banku na Dresdner Bank Polska. Podwyższył też kapitał akcyjny z 15,04 mln zł do 120,32 mln zł.