Gdy w Europie zaczyna się ostatnia faza przejścia na euro, które w gotówce pojawi się już 1 stycznia, banki są na pierwszej linii frontu tych przygotowań. To one muszą ułatwić drogę ponad 14 mld banknotów i 50 mld monet, by zastąpiły guldeny, franki, marki i drachmy w portfelach i portmonetkach obywateli 12 krajów strefy euro.
Wprawdzie szacunki kosztów tej wymiany są różne, ale European Banking Federation wyliczył, że banki wydały ok. 15 mld euro tylko w pierwszej fazie tej operacji, a więc wprowadzenia euro w 1999 r. jako jednostki rozliczeniowej. Wymiana gotówki pochłonie kolejne miliardy, bo trzeba przeliczyć rachunki klientów, dostosować bankomaty, przeszkolić personel i wyedukować klientów.
Ekonomiści z Deutsche Banku obliczyli koszty całej operacji na 32,5 do 42,3 mld euro. Nieco ponad połowę tych kosztów wzięły na siebie rządy. Banki zaś będą musiały zapłacić od 8 do 10 mld euro. Największy holenderski bank ABN Amro poinformował, że cała operacja wprowadzenia nowej waluty będzie go kosztowała ponad 230 mln euro, francuski Societe Generale oblicza swoje koszty z tego tytułu na 373 mln euro, a Deutsche Bank, największy w Europie, tylko na wprowadzenie banknotów i monet wyda 257 mln euro.
Największe koszty będą związane z dostosowaniem systemów komputerowych i bankomatów, jako druga pozycja są wymieniane koszty edukacji, szkoleń i łączności. - W pierwszym etapie wymiany pieniędzy przygotowaliśmy bank. Teraz przygotowujemy klientów - powiedział agencji Bloomberg Cor de Klerk, wiceprezes ABN Amro. Jego holenderski rywal ING wysłał do klientów ok. 3,5 mln broszur z informacjami o euro.
Wprowadzenie euro ma też inne negatywne konsekwencje finansowe dla banków. Holenderskie Stowarzyszenie Bankowców szacuje, że tamtejsze banki mają o ok. 200 mln euro rocznie mniejsze przychody z tytułu transakcji wymiany walut od 1999 r., kiedy to we wszystkich krajach strefy euro ujednolicono kursy walut. Belgijskie banki szacują zmniejszenie tych przychodów na 520 mln euro.