Na ostatniej sesji tygodnia TechWIG był indeksem, który spadł najsilniej, choć uważam, że ponadprocentowa zniżka jest raczej wyrazem jego ogólnej siły niż słabości, szczególnie że dokonała się prawie wyłącznie w pierwszej godzinie handlu. Na tej podstawie można domniemywać, iż poprzedni opór w okolicach 650 pkt., będzie teraz wsparciem, co zostało potwierdzone już w czwartek. Piątkowy marazm również powinien oznaczać brak skłonności do sprzedaży akcji, choć na rynku utrzymuje się wciąż pewna nerwowość. Oczywiście, oporem nadal pozostaje strefa między 744 a 752 pkt. Jej pokonanie wcale nie warunkuje utrzymania średnioterminowego trendu rosnącego. Uważam, że właściwym sygnałem jego zmiany będzie dopiero przebicie oporu na wysokości 820 pkt. Jakkolwiek pokusa 25-proc. zysku (różnica między bieżącym poziomem indeksu a oporem) jest nie do pogardzenia, dlatego warto uczestniczyć w ewentualnej próbie złamania średniookresowego trendu spadkowego. Sygnałem ostatecznego wycofania się z rynku będzie spadek TechWIG poniżej poziomu 627 pkt. lub przebicie linii trendu łączącej dołki z 8 i 22 listopada. Przy niewielkiej zwyżce indeksu (np. do 702 pkt.) linia ta może okazać się linią szyi miesięcznej formacji głowy z ramionami, szczególnie że, na razie, kształt ten potwierdzany jest wolumenem obrotu.