Tymczasem na rynku kontraktów na WIG20 sesja przebiegała pod znakiem spadków, przy zmniejszonym wolumenie. Tylko otwarcie (1300 pkt.) i kilka pierwszych minut było wzrostowe - w stosunku do piątkowego zamknięcia zyskiwały wtedy około procenta. Dalsza cześć sesji to właściwe nieprzerwany spadek notowań, zakończony ostatecznie na poziomie 1268 pkt. (minimum dzienne). Znów na kondycji całego rynku zaciążył Elektrim, zniżkując o prawie 20%. Kontrakty na tę spółkę, przy wysokim obrocie, spadły do nowego minimum (13,70 zł). Widać, że ubiegłotygodniowe wybicie zyskuje nowe sygnały je potwierdzające. Pozycja zgodna z trendem to pozycja krótka, którą bezpiecznie było otwierać w piątek między 17-17,30 zł.
Wracając do kontraktów na WIG20, mamy niestety coraz więcej negatywnych sygnałów technicznych. Na wczorajszej sesji, po dwóch nieudanych próbach z ubiegłego czwartku i piątku, nastąpiło skuteczne przełamanie pierwszej linii wachlarza Fibonacciego dla impulsu wzrostowego między 8 października a 11 listopada. Dlatego sądzę, że kontrakty spadną co najmniej do poziomu 1240 pkt., gdzie znajduje się druga linia wachlarza oraz silne horyzontalne wsparcie.