Wybicie dołem ostatecznie pogrzebałoby szanse na powrót trwalszych wzrostów w najbliższym czasie, wybicie w górę oznaczałoby ponowny test linii bessy. W tym drugim wariancie trzeba przyznać sytuacja byłaby dużo bardziej skomplikowana, bo generowane byłyby po sobie kolejne fałszywe sygnały. Na pewno można byłoby wykluczyć linię bessy jako element pomocny w dalszej analizie rynku.
Jednak ze względu na to, że na razie negatywne sygnały z ubiegłego tygodnia nie zostały zanegowane, pierwszeństwo należy przypisać scenariuszowi spadkowemu.
Bardzo wyraźny wzrost obrotów w porównaniu z wczorajszymi notowaniami sugeruje, że mogą dziś przyjść istotne rozstrzygnięcia. W razie zamknięcia poniżej 1266 pkt. przesądzona będzie zmiana trendu przez WIG20 i spadek przynajmniej do 1200 pkt. Wzrost WIG20 powyżej 1286 pkt. wlałby nową nadzieję w serca byków.
To, co jest charakterystyczne dla rynku w pierwszej fazie sesji to, oprócz sporych obrotów, niewielka szerokość rynku wzrostowego. WIG20 niewielką zwyżkę zawdzięcza wzrostowi KGHM do 15 zł, czyli o ponad 3%, co można wiązać z wyraźnym wzrostem cen miedzi. 10 spółek z WIG20 traci na wartości, 2 nie zmieniają ceny, pozostałych 8 rośnie. Nie jest to dobry zwiastun dla rynku na popołudniową część notowań.
Krzysztof Stępień