Nabywanie jednostek uczestnictwa w funduszu inwestycyjnym jest dość skomplikowaną transakcją, w którą oprócz klienta i TFI zaangażowany jest jeszcze dystrybutor (np. bank albo POK), bank depozytariusz, prowadzący rachunek funduszu, oraz agent transferowy, który przydziela jednostki uczestnikom.
Do tej pory określenie faktycznego momentu nabycia jednostek było istotne tylko z punktu widzenia dnia wyceny: zlecenie złożone po określonej godzinie jest bowiem rozliczane dopiero następnego dnia. Klient ponosi więc ryzyko, że cena jednostki się zmieni.
Wejście w życie z dniem 1 grudnia znowelizowanej ustawy podatkowej powoduje jednak, że kwestia tego, do kiedy i co musimy zrobić, aby mieć pewność, że kupiliśmy jednostki najpóźniej w piątek 30 listopada, stała się kluczowa. Może się bowiem okazać, że godzinne opóźnienie spowoduje, że nie zdołamy uchronić naszych oszczędności przed fiskusem.
Więcej w dzisiejszym PARKIECIE
KS