Największe niemieckie spółki, wchodzące w skład głównego indeksu frankfurckiej giełdy DAX 30, w okresie od stycznia do końca czerwca zmniejszyły zysk netto w porównaniu z I półroczem ub.r. średnio o 32%. W III kwartale zjawisko to nabrało gwałtownego przyspieszenia. Spadek przekroczył bowiem granicę 70% - podliczył "Handelsblatt".
Najgorzej zaprezentowały się spółki z branży technologicznej. Deutsche Telekom oraz Infineon Technologies (specjalizująca się w produkcji półprzewodników spółka-córka Siemensa) zamieniły zysk z III kwartału ub.r. na stratę na koniec września. W tym pierwszym przypadku z 4,1 mld euro (na plusie) na 750 mln euro (na minusie), a w drugim z +581 mln do -523 mln euro. Z podobną sytuacją musiały pogodzić się także Lufthansa, Bayer, MAN, Commerzbank, Degussa, Epcos i Siemens. Z kolei europejski potentat w branży oprogramowania dla przedsiębiorstw, koncern SAP, odnotował ponad 55-proc. spadek wyniku netto.
Pozytywnych wyjątków było niewiele. Zaskoczyły wynikami przede wszystkim Volkswagen (zysk netto wzrósł z 503 mln euro w III kwartale ub.r. do 621 mln euro), energetyczny koncern RWE (z 250 do 304 mln euro), handlowy gigant Metro (z 4 mln przed rokiem do 33 mln euro na koniec września br.), BASF oraz Adidas-Salomon.
Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w segmencie spółek technologicznych notowanych na Neuer Markt. "W przypadku 50 firm tworzących indeks Nemax w większości można mówić wyłącznie o pogłębianiu strat" - twierdzi "Handelsblatt". Przykłady? Spółka BroadVision Inc. zakończyła III kwartał stratą 470,6 mln euro, podczas gdy rok wcześniej sięgała ona zaledwie 57,8 mln euro, Carrier 1 Intl. - 542,6 mln euro (-33,5 mln). Z 50 spółek tego indeksu wyniki kwartalne opublikowało do tej pory 41 firm. W 34 przypadkach wyniki są gorsze od wypracowanych w tym samym okresie 2000 r.
- Dna spodziewamy się w IV kwartale. Na niewielką poprawę sytuacji można liczyć już na początku 2002 r., a naprawdę lepiej będzie dopiero w II półroczu - uważa Volker Borghoff, strateg rynku akcji w HSBC Trinkhaus & Burkhardt. Jego zdaniem, pozytywny efekt I kwartału przyszłego roku może być jednak nieco mylący, bowiem spadki zysków spółek rozpoczęły się w pierwszych trzech miesiącach br. i tym samym punkt odniesienia znajdzie się na niższym poziomie niż w przypadku porównywania trzecich kwartałów poszczególnych lat.