Wczoraj na zamknięciu akcje BRE kosztowały 122 zł, czyli tyle samo, ile na poprzedniej sesji. Niższa niż w środę była wartość obrotu. Wyniosła ona 6,6 mln zł.

- Pierwotny wzrost akcji BRE był związany z poprawą koniunktury na całym rynku. Potem sytuację podgrzało ustanowienie zastawu na akcjach Elektrimu Telekomunikacja. Jednak po tym, jak UOKiK wydał zgodę na kupno przez Krakowską Fabrykę Kabli akcji Elektrimu Kable, znacznie zmalała możliwość bankructwa Elektrimu - powiedział PARKIETOWI Artur Szeski, analityk CDM Pekao. To może osłabić dalszy wzrost akcji BRE.

Według analityków CDM, gdyby Elektrimowi nie udało się pozyskać finansowania na wykup obligacji zamiennych przed 15 grudnia, mogłaby zostać ogłoszona jego upadłość. Wówczas największe korzyści osiągnąłby BRE. Bank kupił od PZU obligacje o wartości 200 mln zł, których zabezpieczeniem jest pakiet 25% akcji Elektrimu Telekomunikacja - współwłaściciela PTC. BRE już wcześniej był udziałowcem operatora sieci Era GSM. Na sprzedaży jego udziałów osiągnął najwyższy zysk w swojej historii.

Sprzedaż akcji Elektrimu Kable nie rozwiązuje jednak wszystkich problemów finansowych Elektrimu. - Na rynku mówi się, że BRE będzie głównym podmiotem finansującym Elektrim. Ma to być ścisła współpraca. W tym miejscu trzeba sobie jednak zadać pytanie, co Elektrim zaoferuje w zamian za współpracę - powiedział PARKIETOWI jeden z analityków. Według niego, bank będzie dążył do tego, by zabezpieczeniem kredytów stały się kolejne akcje Elektrimu Telekomunikacja. Inna plotka krążąca po rynku mówi, że BRE skupuje od innych banków długi Elektrimu.

Według analityka Erste Securities Polska Grzegorza Zawady, ostatnie wzrosty na BRE mogły być również wywołane skupowaniem własnych akcji przez bank. W zeszłym tygodniu w pakietówce kierownictwo BRE kupiło 150 tys. walorów po 99 zł. Dzięki temu zwiększyło udział w banku do 1,13%. Zdaniem G. Zawady, bardzo możliwe, że BRE dobrze zarobi na zbliżającym się podziale Optimusa. Operacja ta ma być zakończona w tym roku. To również mogło przyczynić się do wzrostu kursu banku.