Stalexport chciał rozpocząć tzw. drugi etap inwestycji na A4, związany z ochroną środowiska i poprawą bezpieczeństwa ruchu, dopiero po uzyskaniu długoterminowego kredytu. Rozmowy z bankami, ze względu na pogorszenie sytuacji finansowej firmy, przedłużały się, a nierozpoczęcie prac groziło utratą koncesji na eksploatację autostrady.
- Do sfinansowania drugiego etapu inwestycji potrzebujemy 126 mln zł. Na razie z bieżących wpływów na rozpoczęcie prac możemy przeznaczyć ok. 10 mln zł - powiedział PARKIETOWI Piotr Kozioł, dyrektor Biura Autostrad Stalexportu. Dodał, że spółka rozpocznie inwestycje od budowy ekranów akustycznych w Balicach i remontu wiaduktu nr 13.
- Bez kredytu długoterminowego nie zakończymy drugiego etapu inwestycji. Do podpisania umowy z bankami może dojść w I kwartale przyszłego roku - powiedział P. Kozioł. W połowie listopada prezes Stalexportu E. Wąsacz powiedział, że spółce będzie łatwiej uzyskać kredyt po pozytywnym zakończeniu postępowania układowego z wierzycielami. Jego zdaniem, do głosowania nad układem może dojść w lutym 2002 r.
W drugim etapie inwestycji na A4 przewidziane są m.in. remonty 11 mostów i wiaduktów, budowa 20 km ekranów akustycznych oraz wprowadzenie nowego systemu poboru opłat. Planowana jest też budowa systemu odwodnienia autostrady i ochrony wód oraz przejść dla zwierząt. W tym roku przychody z poboru opłat wyniosą co najmniej 50-60 mln zł. Stalexport ma koncesję na odcinek A4 od Krakowa do Katowic do 2027 r. Spółka ubiega się o koncesję na kolejny odcinek tej autostrady - między Katowicami a Wrocławiem.