Spadek kursu poniżej dołka z 8 listopada (właśnie 4,05 zł) oznacza, że dolar wybija się z sześciotygodniowej konsolidacji i wraca do zapoczątkowanego w lipcu trendu malejącego. Wybicie z konsolidacji poprzedziło odbicie od spadkowej linii trendu, co zwiększa wiarygodność tego sygnału. Przed niedźwiedziami otwarta w tej chwili droga do poziomu 3,94 zł, gdzie znajdują się dołki koniunktury z pierwszej połowy tego roku. Najbliższy opór to wspomniana linia trendu spadkowego, znajdująca się w tej chwili na 4,09 zł.
Konsolidacja widoczna jest tylko na wykresie dolara z rynku międzybankowego, same kontrakty wyglądają nieco inaczej, co nie zmienia faktu, że wraz ze spadkiem kursu na rynku międzybankowym również ich notowania będą zniżkować.
Decydując się na zawarcie transakcji zgodnie z trendem nie należy zapominać o ustawieniu zlecenia stop, które ograniczy straty, gdyby notowania rozwinęły się niezgodnie z naszymi oczekiwaniami. Poziom, na którym ustawiasz zlecenie stop, powinien być dopasowany do zmienności rynku i wielkości portfela. Rozpoczynając inwestycję w tej chwili zakładamy, że po wybiciu z konsolidacji trend będzie dość dynamiczny i bez większych korekt. Obecnie zlecenie stop ustawiłbym na poziomie 414 zł (kontrakty terminowe na dolara, wykres kontynuacyjny).
Jak to wykorzystać
Zdarza się, że rynek walutowy oferuje ładniejsze trendy niż rynek akcji. W takim przypadku warto jest skorzystać z możliwości, jakie dają kontrakty terminowe na waluty, notowane na GPW. Przede wszystkim, żebyś mógł sprzedać lub kupić kontrakt, pozwolenie na działanie na tym rynku musi mieć Twoje biuro. Jeśli nie ma - załóż drugi rachunek w innym biurze, które takie zezwolenie posiada lub po prostu zmień biuro. O tym, jakie wymagania musisz Ty spełniać, dowiesz się w biurze.