Od początku tego roku stopy procentowe w Polsce spadły już o 7,5 pkt. proc. Do ostatniej obniżki o 1,5 pkt. doszło w zeszłym tygodniu. Największe banki detaliczne - PKO BP, BZ WBK, ING BSK, nie obniżyły jeszcze oprocentowania. Decyzje mają podjąć w tym tygodniu. Jako pierwsze zareagowało natomiast Ministerstwo Finansów, obniżając do 31% z 34% stawkę karnych odsetek za zaległości podatkowe. Należy oczekiwać, że tak jak poprzednio banki w większym stopniu obniżą oprocentowanie depozytów niż kredytów.
Potwierdza to ich dotychczasowa praktyka. Od stycznia do października tego roku średnie oprocentowanie depozytów terminowych dla klientów indywidualnych spadło o 4,7 pkt. proc., a kredytu jedynie o 0,5 pkt. proc.
Nieco lepiej relacja ta wygląda w przypadku podmiotów gospodarczych. Oprocentowanie depozytów spadło dla nich o 3,9 pkt. proc., a kredytów o 3,7 pkt. proc. W tym czasie (od stycznia do października), nie licząc ostatniej obniżki, stopy procentowe spadły o 6 pkt. proc.
Niektóre banki wolniejsze tempo obniżania oprocentowania kredytów niż depozytów nazywają prowadzeniem aktywnej polityki marży odsetkowej. Mając dużą grupę klientów można na tym zarobić, niwelując w ten sposób niekorzystny wpływ czynników makroekonomicznych.
- Na poziom oprocentowania kredytów wpływają dwa czynniki - wysokie stopy procentowe oraz podaż papierów skarbowych, którymi resort finansów finansuje rosnący deficyt budżetowy - wyjaśnia szef relacji inwestorskich dużego banku.