Ma to pomóc Australii przetrzymać największe od ponad 20 lat spowolnienie światowej gospodarki. W III kw. PKB wzrósł o 1,1%, ale ponad połowa tego wzrostu była wynikiem zwiększonych wydatków na budownictwo mieszkaniowe. Każdemu bowiem, kto budował pierwszy dom, rząd dawał 14 tys. dolarów australijskich (7210 USD), co spowodowało gwałtowny wzrost popytu. W III kw. wydatki na nowe domy, mieszkania i remonty wzrosły o 13,7%.

- Negatywny wpływ globalnej sytuacji na inne dziedziny gospodarki będzie coraz większy już od początku przyszłego roku i właśnie wtedy zacznie słabnąć boom budowlany - uzasadnił obniżkę stóp prezes banku centralnego Ian Macfarlane. Eksport generujący jedną piątą australijskiej gospodarki spadł w III kw. o 1,6%. Największymi odbiorcami australijskiego eksportu są Japonia i Stany Zjednoczone. W wyniku recesji w obu tych krajach spadły też wpływy z turystyki. Linie lotnicze Quantas zapowiedziały zwolnienie 6% załogi, a czołowe biuro podróży Harvey World Travel spodziewa się strat w tym roku.

Banki komercyjne szybko zareagowały na decyzję banku centralnego i zmniejszyły oprocentowanie kredytów mieszkaniowych do poziomu najniższego od 30 lat. Dzięki tegorocznym obniżkom stóp każdy kredytobiorca zaoszczędził ponad 180 dolarów australijskich miesięcznie przy średniej wartości kredytu hipotecznego na poziomie 150 tys. dolarów. A zaciągniętego na 25 lat.