Nomura Research, firma specjalizująca się w komputerowych analizach rynków papierów wartościowych, sprzedała 13,6 mln akcji po 11 000 jenów za sztukę. Z tego 3,6 mln walorów zostało zaferowanych inwestorom zagranicznym. Cena 11 000 jenów znalazła się w górnej granicy ustalonych widełek, jednak warto podkreślić, że była ona i tak niższa o 8%, niż planowano podczas pierwszego podejścia do IPO we wrześniu br., odwołanego ostatecznie ze względu na terrorystyczny atak na Stany Zjednoczone.

- Myślę, że posunięcie Nomura Research było bardzo wyważone, ponieważ przy obecnej koniunkturze giełdowej zbyt wysoka cena mogłaby odstraszyć potencjalnych inwestorów - powiedział Bloombergowi Kikuo Osone, główny analityk japońskiego funduszu Fukoku Capital Management. Warto jednak podkreślić, że IPO Nomura Research odbyło się ostatecznie w dość korzystnych warunkach rynkowych. Ostatnie obniżki ratingu kredytowego dla czołowych japońskich spółek oraz niskie stopy procentowe zachęcają inwestorów do lokowania kapitałów w akcje, kosztem obligacji czy depozytów bankowych.

Analitycy spodziewają się, że po debiucie Nomura Research zaplanowanym na 17 grudnia może nadal utrzymywać się popyt na jej papiery na rynku wtórnym, ponieważ wielu inwestorów nie zdołało zapisać się na nie w trakcie IPO. - Dostałem mniej akcji niż chciałem i nie wykluczam, że dokupię jeszcze więcej już na giełdzie - podkreślał Hideki Kamiya z funduszu Ashai Tokyo Investment.

Większość środków (łącznie ok. 150 mld jenów) pozyskanych z tej największej w tym roku publicznej oferty sprzedaży akcji w Japonii obejmą najwięksi udziałowcy Nomura Research - należący do Nomura Holdings - Nomura Land & Building, dom maklerski Koksui Securities, firma inwestycyjna Jafco Co. i Daiwa Bank. Sama spółka zamierza przeznaczyć ok. 20,8 mld jenów na rozwój własnych systemów komputerowych i oprogramowania.