Realnie złoty nieznacznie umocnił się do poziomu 11,15 proc. powyżej starego parytetu z 11,1 proc. w czwartek. "Złoty umocnił się w reakcji na wypowiedź ministra finansów Marka Belki o tym, że po uchwaleniu ustaw okołobudżeotwych w styczniu będzie miejsce na kolejną obniżkę stóp" - powiedział Zuber. Według Zubera kurs złotego będzie w najbliższym okresie zależał głównie od tego, jakie oczekiwania co do stóp procentowych będą mieli inwestorzy zagraniczni. "Jeśli inwestorzy dojdą do przekonania, że RPP ulegnie groźbom ograniczenia jej niezależności i obniży stopy jeszcze w grudniu, to złoty się umocni w związku ze spekulacyjnymi zakupami polskich papierów skarbowych" - powiedział. Premier Leszek Miller kilkakrotnie mówił ostatnio, że rząd oczekuje dalszych obniżek stóp procentowych dla wsparcia wzrostu gospodarczego i reformy finansów publicznych, a jeśli RPP ich nie dokona, to wówczas on zwróci się parlamentu o rozsądzenie sporu między rządem i radą. Premier zasugerował, że zmiana ustawy o NBP mogłaby polegać na rozszerzeniu składu rady o nowych członków. RPP obniżyła już w tym roku stopy procentowe o 750 pkt. bazowych, do 11,5-15,5 proc. Po ostatniej obniżce członkowie rady sygnalizowali, że stopy pozostaną stabilne przez pewien czas oraz że rada niepokoi się o ostateczny kształt ustaw okołobudżetowych. W Sejmie odbyła się we wtorek debata nad projektem budżetu na przyszły rok i pakietem 17 ustaw okołobudżetowych, które mają zagwarantować, że wydatki budżetu nie przekroczą w przyszłym roku 183,97 mld zł, a deficyt 40 mld zł. "Jeśli natomiast inwestorzy dojdą do przekonania, że na kolejną obniżkę trzeba będzie poczekać do stycznia lub nawet do zakończenia prac nad całym budżetem, co nastąpi w marcu, to złoty się osłabi, bo przez tak długi okres nie da się utrzymywać pozycji spekulacyjnych" - powiedział Zuber.

(PAP)