W piątek WIG20 stracił 0,5% i zatrzymał się na poziomie 1276 pkt. Obroty w notowaniach ciągłych zniżkowały do 158 mln zł. Po godzinie od otwarcia indeks tracił 1,8% i sięgnął 1259 pkt. Potem pod wpływem poprawy sytuacji na giełdach zagranicznych zaczął odrabiać straty. Rynkowi wystarczyło jednak sił tylko na chwilowe wyrównanie poziomu czwartkowego zamknięcia - 1282 pkt.

Spadek indeksu był przede wszystkim zasługą papierów Elektrimu, które zostały przecenione o 4,1%, do 15,15 zł. To efekt obniżenia ratingu wiarygodności kredytowej spółki przez Standard & Poors. Ponadto inwestorzy obawiają się o zdolność Elektrimu do wcześniejszego wykupu obligacji. Nadal wysokie obroty utrzymują się na akcjach Telekomunikacji Polskiej (31 mln zł). Ich kurs spadł o 0,3%. Na pozostałych blue chips nie zanotowano gwałtowniejszych zmian. PKN i KGHM utrzymały kursy z czwartkowego zamknięcia. Osłabły mocne ostatnio banki. PBK spadł o 3,2% a BRE o 2,5%. Zniżkujący przez całą sesję Peako zdołał zamknąć się na niewielkim plusie.

Niewiele się działo w sektorze teleinformatycznym. Utrzymująca się w trendzie bocznym od ponad miesiąca Netia spadła o 2,6%. Ogłoszona przez spółkę oferta wykupu własnych obligacji (termin minął 7 grudnia) prawdopodobnie zakończy się fiaskiem.

O 5,3%, do 23,9 zł zdrożały akcje dystrybutora farmaceutyków - Orfe. Papiery spółki działającej w cenionej obecnie przez analityków branży osiągnęły najwyższy kurs od sierpnia 2000 r.