Bilans tygodnia jest pozytywny jeśli chodzi o wartość WIG-u i raczej negatywny jeśli chodzi o techniczny obraz i przewidywania na przyszłość. Od około miesiąca indeks waha się bez wyraźnej przewagi wzrostów lub spadków. Z nieregularnych i mylących technicznie fal coraz wyraźniej wyłania się wierzchołkowa formacja głowy z ramionami. Jej linia szyi biegnie przez dołki z 7 listopada i 3 grudnia. Niedawne wzrosty w tym kontekście stanowią prawe ramię. Jeśli formacja miałaby zachować swój podręcznikowy kształt, to spadek i przełamanie linii szyi powinny nastąpić już wkrótce. W praktyce zachowanie rynku często znacznie odbiega od tego, co opisano w książkach, i właściwym sygnałem będzie dopiero wyraźne przełamanie linii szyi, a nie samo pojawienie się formacji. W takim przypadku indeks powinien obsunąć się przynajmniej o 1100 punktów, bo właśnie tyle wynosi odległość pomiędzy szczytem głowy a linią szyi.

Dopóki przełamanie nie nastąpi, linię szyi należy chyba traktować jako wsparcie. W momencie gdy indeks nieznacznie przekroczy tę linię, trzeba bacznie obserwować rynek, ponieważ ewentualny wzrost i powrót nad nią będzie oznaczał naruszenie wsparcia, które z reguły jest pozytywnym sygnałem, a w obecnym kontekście mogłoby zapowiadać silne odbicie.