"Sąd, stosując najpoważniejszy środek zapobiegawczy wobec Józefa P., stwierdził, że istnieje obawa nakłaniania przez prezesa świadków do składania fałszywych zeznań. Natomiast nie ma na to żadnych dowodów" - powiedział, uzasadniając decyzję o uchyleniu aresztu sędzia Aleksander Ostrowski. Wrocławski sąd zmienił środek zapobiegawczy wobec Józefa P. na poręczenie majątkowe w wysokości 100.000 zł. Wzięto też pod uwagę poręczenie osobiste od m.in. prof. Andrzeja Wiszniewskiego i rektora Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu Mariana Nogi. W sprawie nieprawidłowości w Kogeneracji SA zarzuty postawiono czterem osobom: prezesowi firmy, głównemu księgowemu, ekonomiście i dyrektorowi ds. ekonomiczno-handlowych. Pod koniec listopada wrocławski sąd aresztował głównego księgowego oraz zatrzymano członka zarządu spółki z powodu rozbieżności dotyczących sprawozdawczości finansowej i faktycznego stanu zapasu węgla na składowisku.

(PAP)