Ceny spadły w stosunku do października o 0,3%. Ekonomiści przewidywali, że nie zmienią się. Wobec ub.r. ceny wzrosły o 1,3%. O listopadowym spadku zdecydowały przede wszystkim niższe koszty energii.
- EBC powinien obniżyć stopy, i to szybko - powiedział agencji Bloomberg Patrick Artus, główny ekonomista państwowego banku Caisse des Depots et Consignations. - Jeśli myślą, że gospodarka jest bliska odbicia, to mylą się - dodał.
Tempo wzrostu gospodarczego w 12 krajach tworzących strefę euro wyniosło w III kw. 0,1% i było najniższe od trzech lat. Bezrobocie we Francji wzrosło w październiku po raz czwarty z rzędu.
Bank centralny twierdzi, że chce utrzymać wzrost cen w strefie euro poniżej poziomu 2%, co nie udaje się mu od półtora roku. EBC obniżał w tym roku koszty kredytu już cztery razy ze względu na coraz słabszą koniunkturę gospodarczą, ale wymienia inflację jako przyczynę nieprzeprowadzenia dalszych redukcji. Wstępne dane z całej strefy euro wskazują na wzrost cen w listopadzie w stosunku do ub.r. o 2,1%, w porównaniu z 2,4% w październiku.
Coraz wolniejszy wzrost światowej gospodarki zmniejsza popyt na ropę naftową. Baryłka ropy Brent, której cena jest wskaźnikiem dla 2/3 światowych dostaw, w listopadzie kosztowała średnio 19,23 USD, a więc o 11% mniej niż w październiku i aż o 40% mniej niż płacono w listopadzie ub.r., kiedy to jej średnia cena wynosiła 31,99 USD.