Przed głosowaniem na temat emisji prezes Sławomir Sikora powiedział, że jej przyjęcie pozwoli na skorzystanie przez AmerBank z 46,5 mln euro gwarancji, jakiej DZ Bank udzielił spółce.
Gwarancja ta została udzielona na pokrycie ryzyka kredytowego. Będzie można z niej skorzystać tylko wówczas, gdy uchwała nie zostanie zaskarżona. Prezes AmerBanku stwierdził też, że zablokowanie emisji spowoduje poważne kłopoty banku. - Niemożność skorzystania z gwarancji doprowadzi do tego, że bank będzie zmuszony utworzyć 247 mln zł rezerw - ocenia prezes Sikora. Dodał, że w wyniku objęcia nowej emisji DZ Bank przekroczy 50% udziału w głosach i w efekcie będzie musiał ogłosić publiczne wezwanie do sprzedaży akcji AmerBanku. Miałoby to nastąpić około 30 marca. Drobni akcjonariusze byli przeciwni tej uchwale, ponieważ obawiali się rozwodnienia swoich udziałów oraz tego, że w wezwaniu cena może być niższa od obecnej wartości akcji.
Przed głosowaniem nad podwyższeniem kapitału akcjonariusze przedstawili własną wersję uchwały, według której cena emisyjna nowych akcji powinna wynosić 25 zł, zamiast proponowanych 3 zł, co uzasadniali wartością księgową przypadającą na jedną akcję.
W trakcie głosowania nad tą propozycją przedstawiciel DZ Banku pomylił się i zagłosował dwa razy, co sprawiło, że jego głos był nieważny. Przewodniczący zgromadzenia uznał, że głosowanie w ogóle się nie odbyło i zarządził jego powtórzenie - tym razem na tradycyjnych kartkach. Jednocześnie zarządzono wybór komisji skrutacyjnej, mimo że wcześniej WZA z niej zrezygnowało. Wywołało to oburzenie części drobnych akcjonariuszy.
Ostatecznie akcjonariusze (głosowaniem na kartkach) uchwalili emisję w wersji proponowanej przez zarząd.