.Nowy Jork
Sesja wtorkowa przyniosła spadek Dow Jonesa o 33,08 pkt. (0,33%). Nasdaq zyskał 9,81 pkt. (0,49%), a S&P stracił 0,28%. Russell 2000 wzrósł o 0,12%.
W środę atmosferę na rynkach nowojorskich pogorszyła zapowiedź stagnacji w przyszłym roku zysków potentata przemysłu farmaceutycznego Merck. Do tego doszło ostrzeżenie giganta finansowego American Express, który spodziewa się nie najlepszych wyników w IV kwartale i musi jeszcze bardziej zmniejszyć zatrudnienie. Przeciwieństwem tych informacji była optymistyczna prognoza czołowego producenta kosmetyków Procter & Gamble. Po raz pierwszy od roku liczy on na wzrost sprzedaży oraz większe, niż przewidywano, zyski. Po wahaniach przeważyła tendencja spadkowa, mimo świadomości, że wtorkowa obniżka stóp procentowych stworzyła lepsze warunki do przezwyciężenia kryzysu gospodarczego. W tych okolicznościach Dow Jones stracił przed południem przeszło 52 pkt. (0,53%), a Nasdaq 0,52%. Staniały m.in. akcje firm energetycznych pod wpływem upadłości spółki Enron. Jaśniejszym punktem był spory popyt na walory przedsiębiorstw high-tech.
Londyn
Niepokojąca prognoza amerykańskiej firmy Merck pobudziła zniżkę notowań spółek farmaceutycznych AstraZeneca i GlaxoSmithKline, a niepewność dotycząca umowy z Freeserve - wyprzedaż akcji Energis. Staniały też walory Vodafone i mmO2 oraz wskutek pesmistycznej prognozy - producenta gier komputerowych Eidos. Natomiast powodzeniem cieszyły się papiery spółki branży zbrojeniowej BAE Systems, producenta sprzętu telekomunikacyjnego Marconi, firm medialnych i przed sezonem świątecznym detalicznych przedsiębiorstw handlowych. FT-SE 100 stracił 40,8 pkt. (0,79%).