Wczorajsza sesja przyniosła piątą z rzędu przecenę indeksu spółek technologicznych. Tym samym TechWIG praktycznie w całości zrealizował już poziom spadków, wynikający z powstałego na wykresie podwójnego szczytu. Nie oznacza to jednak jeszcze końca przeceny. Obraz wskaźników technicznych, szczególnie tygodniowych, sugeruje, że spadki dopiero się rozpoczynają, co może oznaczać, że TechWIG zniesie całą październikową falę wzrostów. W związku z powyższym decyzje o kupnie akcji spółek z Sitechu należy odłożyć na bok. Sytuacja zmieni się dopiero po przebiciu wstępnej linii trendu, która oparta na szczytach z połowy listopada i z pierwszego tygodnia grudnia znajduje się teraz na wysokości 635 pkt. Zważywszy na fakt, że 15 pkt. niżej znajduje się kolejny opór wyznaczany przez lukę bessy z 11 grudnia, niedźwiedzie mogą być spokojne o swój łup. Mało prawdopodobne bowiem wydaje się przebicie tych dwóch barier przy obecnym stanie rynku. Żeby przekonać się o sile strony podażowej, wystarczy powiedzieć, że na ostatnie dwadzieścia sesji szesnaście przebiegało pod dyktando niedźwiedzi. Ciężko doszukać się też jakichś znaczących poziomów, które mogłyby wywołać silniejszy atak popytu. Na wykresie świecowym mogłoby to być okno hossy z 10 października (542 pkt.), na wykresie liniowym natomiast dopiero dołek z 3 października (492 pkt.).