Reklama

Ucieczka od akcji

Ubiegły tydzień był jednym z najgorszych w tym roku na rynku akcji spółek teleinformatycznych w Warszawie. Inwestorzy uciekali od papierów firm z SiTech-u, do niebywale niskich poziomów spadły kursy Elektrimu i Netii, niedźwiedzie zaatakowały też walory mniejszych spółek z tego sektora.

Publikacja: 18.12.2001 08:06

SiTech na tle GPW

W ujęciu tygodniowym TechWIG stracił 16,6%, a WIG20 8,2%. Był to więc bardzo emocjonujący okres, szczególnie dla operujących na rynku terminowym. Na notowania głównych wskaźników największy wpływ wywarł krach na akcjach Elektrimu i Netii, silne spadki Softbanku, TP SA oraz Optimusa. Wygląd techniczny TechWIG daje wyraźną odpowiedź na pytanie, jak się zachować w najbliższym czasie. Jedynym wyjściem jest obecnie pozostanie z krótką pozycją lub poza rynkiem. Silnym wsparciem dla indeksu rynku SiTech jest poziom ostatniego dołka - historycznego minimum na wysokości 495 pkt. Siła spadków obserwowanych w ostatnich dniach przypomina jednak swoim charakterem bardzo silny trend spadkowy i najprawdopodobniej mamy obecnie do czynienia z powrotem do długoterminowej tendencji spadkowej. W przypadku obronienia strefy w pobliżu 500 pkt. najlepszym scenariuszem dla SiTechu jest kontynuowanie w średnim terminie trendu bocznego w zakresie 500-750 pkt. Wskaźniki techniczne dla TechWIG-u zachowują się negatywnie. Poziom 30 pkt. został przebity na RSI, co bardzo wyraźnie potwierdza determinację niedźwiedzi i paniczny charakter zachowania się inwestorów na rynku. Wskaźnik ruchu kierunkowego po początkowej zniżce dynamicznie zwyżkuje i potwierdza nowy trend. PDI/MDI po trzymiesięcznej przerwie ponownie są w układzie typowym dla bessy. Negatywne sygnały dały też MACD i Stochastic. Średnie kroczące są w układzie typowym dla bessy, TechWIG przebił średnie we wszystkich ujęciach czasowych, co w praktyce oznacza poważne sygnały sprzedaży nawet dla graczy rzadko dokonujących transakcji.

Spośród największych spółek wchodzących w skład TechWIG-u na szczególną uwagę zasługują Prokom i ComputerLand, które jako jedne z nielicznych spółek nie poddają się silnej presji niedźwiedzi. Na piątkowej sesji, mimo otwarcia kolejnej luki bessy na TechWIG-u, obie firmy obroniły się przed silnymi spadkami i złagodziły nieco to, co się działo na akcjach spółek telekomunikacyjnych. Sektor telekomów z warszawskiej giełdy jest obecnie w jednym z najtrudniejszych momentów w swojej giełdowej historii. Problemy finansowe Elektrimu i Netii znalazły wyraźne odzwierciedlenie w kursach ich akcji. Kupowanie papierów tych dwóch spółek jest nieuzasadnione, biorąc pod uwagę analizę techniczną, na obu dominują bowiem silne trendy spadkowe, a wskaźniki wskazują raczej na możliwość ich wzmocnienia niż wyhamowania. Po dużej przecenie na obu walorach z pewnością nastąpi silne odreagowanie, ale odpowiedź na pytanie, z jakiego poziomu nastąpi kontratak byków, może bardzo dużo kosztować.

Bardzo szeroka luka bessy na akcjach TP SA również dyskwalifikuje tę spółkę jako obiekt zainteresowań inwestorów. Ku poziomowi 17,5 zł zbliża się też Softbank, który w przeciwieństwie do Prokomu i ComputerLandu zachowywał się bardzo niedźwiedzio. Oscylatory zachowują się fatalnie również na mniejszych spółkach - Interii, MCI, Macrosofcie, na poprawę na rynku SiTech nie ma więc co liczyć.

SiTech na tle

Reklama
Reklama

rynków zagranicznych

Spadki na rynkach zagranicznych w ubiegłym tygodniu nie wydają się głównym powodem mocnej przeceny na GPW. Negatywne informacje z Elektrimu i Netii miały z pewnością większe znaczenie dla inwestorów niż raczej korekcyjne spadki na giełdach zachodnioeuropejskich i w USA. Rynek Nasdaq, z którym teoretycznie TechWIG powinien być najmocniej skorelowany, przełamał w ubiegłym tygodniu krótkoterminową średnią kroczącą, jednak w piątek nie kontynuował spadków, zmiana trendu nie jest więc jeszcze potwierdzona. Główna linia trendu wzrostowego, trwającego od połowy września, została jednak pokonana, co należy uznać za niepokojący znak. Sygnał sprzedaży powstał na RSI, któremu udało się przedostać poniżej ostatnich dołków. Niezmienny optymizm panuje jednak na MACD, niczego niepokojącego nie pokazuje też wskaźnik ruchu kierunkowego ADX oraz PDI/MDI.Pozostałe zagraniczne rynki akcji również znajdują się w odwrocie. Zachowanie CAC40 można określić jako najbardziej niedźwiedzie w gronie wskaźników giełd zachodnioeuropejskich - po utworzeniu się kilku czarnych świec wyraźnie przebity został poziom dołka z przełomu listopada i grudnia. Na pozostałych giełdach sytuacja jest dość stabilna.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama