Od kilku sesji indeks średnich spółek zmaga się z dwoma ważnymi oporami. Pierwszy to poziom 995 pkt., który skutecznie powstrzymał wzrosty w kwietniu br. i na razie dobrze radzi sobie z obecną falą wzrostową, a drugi to ostatnia już linia trendu spadkowego, oparta na szczytach z lutego i marca 2000 r. Wprawdzie bariera ta została już przebita, ale ostatnie notowania, które raz zamykały się powyżej niej, a raz poniżej nie przekonują o trwałości tego przebicia. Lepiej więc ze spekulacyjnym kupnem akcji wstrzymać się do momentu wzrostu powyżej 995 pkt. Niestety, ten fakt nie zagwarantuje trwalszych wzrostów. Kilka procent wyżej, w okolicach 1030-1050 pkt. znajduje się istotna, długoterminowa strefa podażowa i przy obecnym wyglądzie wskaźników technicznych mało prawdopodobne wydaje się jej pokonanie. Najgorzej prezentuje się tygodniowy MACD histogram. Wskaźnik ten od kilku sesji zmniejsza swoją wartość, co należy uznać za średnioterminowy sygnał sprzedaży.
Niekorzystny dla posiadaczy akcji jest też fakt, że kurs indeksu przełamał krótkoterminową linię wzrostów, co również jest sygnałem zbliżającej się przeceny. W związku z powyższym uważam, że w chwili obecnej należy wstrzymać się z kupnem akcji. Wsparcie, którego pokonanie będzie sygnałem do opuszczenia rynku, to 956 pkt.