Nowy Jork
W środę Dow Jones wzrósł o 72,10 pkt. (0,72%), natomiast Nadsaq spadł o 21,87 pkt. (1,09%). S&P 500 zyskał 0,58%. Russell 2000 obniżył się o 0,7%.
Sesje czwartkowe zaczęły się w pesymistycznych nastrojach. Negatywnym czynnikiem były wiadomości z dwóch spółek high-tech. Czołowy dostawca urządzeń do sieci telekomunikacyjnych Juniper Networks zapowiedział znacznie gorsze od spodziewanych wyniki finansowe w czwartym kwartale, a producent części elektronicznych Jabil Curcuit poinformował o zmniejszeniu zysków w związku z malejącym popytem ze strony wytwórców komputerów i sprzętu telekomunikacyjnego. Dodał przy tym, że poprawa sytuacji opóźni się ze względu na słabą wciąż koniunkturę w gospodarce amerykańskiej. Inwestorów niepokoiło też zaostrzenie kryzysu gospodarczego i politycznego w Argentynie. Łagodząco na atmosferę wpłynęły jednak nadzieje na typową dla końca roku zwyżkę notowań oraz dane, które wykazały niespodziewany spadek liczby nowych bezrobotnych w USA. Z zadowoleniem przyjęto również zapowiedź sprzedaży przez AT&T jednostki telewizyjnej firmie Comcast. W tych okolicznościach Dow Jones spadł przed południem o ponad 44 pkt. (0,44%), a Nasdaq o 2,14%.
Londyn
Pesymistyczna prognoza amerykańskiej firmy Juniper Networks pobudziła wyprzedaż akcji na giełdzie londyńskiej. Negatywnym impulsem, zwłaszcza do pozbywania się akcji czołowych banków, były też doniesienia o zaostrzeniu kryzysu w Argentynie. W efekcie staniały walory HSBC, Barclays i Standard Chartered. Na tym tle korzystnie wypadł wzrost notowań producenta napojów Diageo, a także towarzystw naftowych BP i Shell, którym sprzyjały nadzieje na porozumienie w sprawie ograniczenia wydobycia ropy. FT-SE 100 stracił 40,4 pkt. (0,79%).