Podstawy do takiej decyzji stworzyli wszyscy czołowi eksporterzy ropy spoza OPEC, którzy zgodzili się na warunki stawiane przez OPEC i również ograniczą dostawy tego surowca na światowe rynki. - Wydaje się, że podjęcie ostatecznej decyzji w nadchodzącym tygodniu to już tylko formalność. W interesie wszystkich eksporterów ropy jest, by jej ceny nie spadały dalej - powiedział Bloombergowi Phill Flynn, makler specjalizujący się w rynku energetycznym z biura Alaron Trading Corp. w Chicago.
Ważnym czynnikiem, który także przyczynił się w mijającym tygodniu do zwyżki cen ropy, była informacja iż podaż ropy i produktów ropopochodnych na największym światowym rynku - w USA, spadła w grudniu do najniższego poziomu od marca br. Rezerwy ropy spadły w USA w tygodniu kończącym się 16 grudnia o 2% (3 mln baryłek). Ma to związek z zapowiadaną przez meteorologów ostrą zimą.