Reklama

Uwaga na sesje cudów

Ostatnie sesje giełdowe w roku są jednocześnie ostatnią szansą dla funduszy na poprawienie wycen. Zdaniem zarządzających, w tym roku window dressing będzie polegał bardziej na zbijaniu cen akcji, które ma konkurencja, niż na tradycyjnym podnoszeniu wartości walorów z własnych portfeli. Doświadczenie wskazuje, że czekają nas sesje cudów. Warto zastanowić się nad obligacjami i przenieść część pieniędzy na ten segment rynku - pod warunkiem że horyzont inwestycyjny wyniesie co najmniej rok.

Publikacja: 22.12.2001 09:03

- Najbliższe sesje mogą być miejscem walki o zysk inwestycyjny - twierdzi część zarządzających. - To, co miało być zawyżone, już zostało podpompowane, podobnie jest z zaniżaniem kursów - uważa reszta z nich. Jako przykłady sztucznego "podrasowania" kursów wskazywane są Stomil Olsztyn, Cersanit oraz Jelfa. Akcje tych spółek zdrożały w grudniu od 10 do 20%. W tym czasie indeks MIDWIG prawie nie zmienił swojej wartości. Wysokie kursy tych spółek są potencjalnie zagrożone - tym bardziej, że kurs akcji Cersanitu spadł mocno równo pół roku temu. Ostatnim przykładem "zbicia" wartości akcji jest MCI. Zarządzający funduszami są zgodni, że ostatnie dni roku są nieprzewidywalne, żaden z nich nie podejmuje się więc prognozować ani tym bardziej planować strategii inwestycyjnej na ten okres.

Obligacje na długo

Warto pomyśleć nad inwestycją w notowane na GPW obligacje. Dla osób inwestujących w akcje mogą być elementem obniżającym ryzyko inwestycji, dla ciułaczy jest to lepsza alternatywa wobec lokaty bankowej. Specjaliści podkreślają jednak, że podejmując decyzje o kupnie tych papierów, trzeba założyć horyzont inwestycyjny, wynoszący co najmniej rok. Kupno papierów dłużnych na okres kilkumiesięczny jest ryzykowne.

- Na pewno atrakcyjne będą obligacje stałokuponowe, o 5-letnim terminie zapadalności, który przypada na 2005 rok - twierdzi Tomasz Stadnik, doradca inwestycyjny Credit Suisse Asset Management.

Rentowność tych papierów wynosi około 10%. - Zakładamy, że w przyszłym roku będziemy mieli dwie obniżki stóp procentowych. W takim kontekście 10% zysku z obligacji będzie bardzo atrakcyjną propozycją, szczególnie w porównaniu z lokatami, których oprocentowanie również się zmniejszy, do tego dochodzi jeszcze podatek - dodaje Tomasz Stadnik. Ile można zyskać kupując obligacje, pokazują wyniki funduszy inwestujących w papiery dłużne. Najlepsze z nich zyskały ponad 20% od początku roku. Zdaniem doradców inwestycyjnych, odpowiednio zarządzając portfelem obligacji w przyszłym roku będzie można osiągnąć zysk wyższy niż 12%. Być może zamiast kupować samemu warto przekazać więc środki funduszom papierów dłużnych.

Reklama
Reklama

Obligacje pięcioletnie o terminie zapadalności w 2005 roku i stałym oprocentowaniu, np. PS 0205, przy założeniu co najmniej rocznej inwestycji pozwolą nabywcom na dywersyfikację ryzyka portfela, a ciułacze zyskają więcej niż na lokatach bankowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama