Piątkowy spadek WIG-u zatrzymał się na poziomie zbliżonym do połowy długiego białego korpusu z wtorku. Jednocześnie na wykresie pojawiła się formacja młota. Jest to pozytywny sygnał, ale jego znaczenie nie wykracza poza najbliższe sesje. Większe znaczenie miałoby przełamanie krótkoterminowej linii trendu spadkowego biegnącej przez szczyty z 6 i 19 grudnia. Mogłoby to zapowiadać atak na szczyt z 19 listopada. Najbliższym oporem po przełamaniu tej linii byłaby luka bessy w okolicach 13 970, na której zatrzymał się wtorkowy wzrost. Wariant pesymistyczny to ukształtowanie się formacji głowy z ramionami. Jej lekko opadająca linia szyi biegnie przez dołki z 7 listopada i 14 grudnia. Przełamanie tej linii zapowiadałoby pogłębienie spadków. Do tego czasu stanowi ona wsparcie (oprócz połowy długiego białego korpusu i piątkowego młotka).

Z długoterminowej perspektywy ostatnie spadki wydają się za małe jak na pierwszą korektę w nowej hossie. Do tej pory zniosły one zaledwie 40% wzrostów z października i listopada. Tymczasem z doświadczenia i z teorii Elliotta wynika, że pierwsza korekta w nowym trendzie często jest dość głęboka. Razem z brakiem wyraźnych sygnałów zakończenia korekty czyni to wariant pesymistyczny bardziej prawdopodobnym.