Reklama

I tak do końca roku....

Obroty niewielkie, aktywność inwestorów również. W ciągu dnia dotarliśmy do 13,6% powyżej parytetu. Wspólna waluta umocniła się w czwartek, kończąc dzień powyżej 0,885 USD. Uczestnicy rynku czekają na piątkowe dane o gospodarce amerykańskiej.

Publikacja: 28.12.2001 08:51

W pierwszych transakcjach za USD płacono 3,995 zł, za euro 3,52 zł, odpowiadało to 13,1% powyżej starego parytetu. Od razu przeważył popyt i złoty zaczął się powoli, ale systematycznie umacniać. Około 16.00 osiągnęliśmy czwartkowe maksimum, docierając do 13,6%. Dolar potaniał o 3 grosze, wspólna waluta o 1,4 grosza. Ostatnia godzina notowań przyniosła dość silną korektę i w efekcie kończyliśmy dzień nieznacznie powyżej poziomu otwarcia. Transakcji zamykających rynek dokonywano po odpowiednio 3,973 zł i 3,521 zł, co dawało 13,3%.

Okres międzyświąteczny charakteryzuje się niską aktywnością inwestorów, czemu zresztą trudno się dziwić. Nie zawiera się dużej liczby transakcji, spekulacji praktycznie nie ma, a zmiany kursów wynikają z niewielkich zleceń związanych głównie z bieżącym rozliczaniem np. eksportu czy też importu. Również w piątek nie należy się spodziewać większych zmian, chociaż może być nieco ciekawiej ze względu na publikacje danych makroekonomicznych.

O 16.00 poznamy informację o listopadowym stanie rachunku obrotów bieżących. Średnia prognoz oscyluje wokół 500 mln USD, co oznacza, że analitycy nie spodziewają się jakichś zaskakujących wiadomości. W poprzednim miesiącu było co prawda znacznie więcej, ale to efekt płatności wynikających z obsługi zadłużenia zagranicznego. Deficyt w handlu zagranicznym ma wynieść nieco powyżej miliarda USD, przy czym eksport powinien być na poziomie 2,550 mld USD.

Również o 16.00 dowiemy się, o ile zmieniły się ceny żywności w pierwszej połowie grudnia. Jeśli wzrosły nie więcej niż o 0,5%, może się okazać, że grudniowa inflacja nie przekroczy poziomu listopadowej.

Rano za euro płacono jedynie 0,8792 USD. Szybko przeważyły jednak oferty kupna i już po godzinie dotarliśmy do 0,8835. Lekka korekta i w okolicach 0,882 byliśmy aż do późnego popołudnia. Dopiero około 15.00 ponownie przeważył popyt. O 16.00 osiągnęliśmy 0,8858. Chwila stabilizacji i znowu w górę. Kończyliśmy dzień na 0,8867 - to najwyższy poziom czwartkowych notowań.

Reklama
Reklama

Piątek obfituje w wiele ciekawych danych dotyczących gospodarki USA. Poznamy m.in. informacje o zamówieniach na dobra trwałego użytku oraz dwa wskaźniki optymizmu: Consumer Confidence i Chicago Purchasing Manageres Index. Analitycy oczekują spadku zamówień, ale ma to być głównie związane z nadspodziewanie dużym wzrostem w poprzednim miesiącu. Jeśli zmniejszenie nie będzie większe niż 5%, informacje zostaną przyjęte raczej z optymizmem. Jeśli chodzi o wskaźniki optymizmu, to oczekuje się nieznacznej poprawy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama