Zgodnie z oczekiwaniami, ostatnia sesja 2001 roku nie wniosła wiele do obrazu warszawskiego rynku akcji. Skrócone notowania odbywające się w sylwestra zaowocowały bardzo niską aktywnością inwestorów - wartość obrotów zrealizowanych w notowaniach ciągłych nie przekroczyła 110 mln zł. Na żadnym z notowanych papierów obroty nie przekroczyły 10 mln zł. Niewielkie były też wahania cen, o czym mogą świadczyć niewielkie zmiany głównych indeksów - WIG zwyżkował o 0,5%, a WIG20 zaledwie o 0,1%.
Przy generalnym marazmie na rynku uwagę zwracała m.in. ponad 3-procentowa zwyżka akcji Amiki. Co więcej, wzrostowi kursu towarzyszył wzrost aktywności inwestorów - właściciela zmieniło ponad 31 tys. walorów wobec niespełna 6 tys. na sesji poprzedniej. Interesująco wyglądało też zachowanie papierów Szeptela. Ich cena zwyżkowała o 13% przy stosunkowo wysokich obrotach, których wartość wyniosła 4,17 mln zł
Po raz kolejny zostały przecenione akcje MCI. Tym razem o 5,6% przy wolumenie wynoszącym niemal 1,2 mln zł. Czynnikiem, który z pewnością nie pomógł kursowi, była informacja o sprzedaży akcji przez Czechowicz Ventures.
Nadal rosną akcje Frantschach Świecie. Znacząca zwyżka tych papierów może już zachęcać do realizacji zysków. Rekomendacje tego typu zaczęły już wydawać banki inwestycyjne, czego dowodem jest ostatni raport Schroder Salomon Smith Barney. Z drugiej strony, powszechnie mówi się, iż papierem "opiekują" się fundusze emerytalne.