Zgodnie z oczekiwaniami, aktywność inwestorów na sylwestrowej sesji była bardzo niska. Obroty wyniosły jedynie 119,6 mln zł. Ich poziom wyraźnie pokazuje, że sesji mogłoby nie być. Na takie rozsądne posunięcie zdecydowały się na przykład giełdy we Frankfurcie i w Paryżu.
Pod koniec sesji widoczne było ciągnięcie wybranych spółek do góry. Jak pokazuje historia, na początku stycznia spółki te odchorują sztuczne wzrosty. Indeks TechWIG nieznacznie stracił, zamykając się na poziomie 590,2 pkt. Pierwsza fala spadkowa zakończyła się 3 grudnia na poziomie 621,2 pkt. Ostatnia kilkusesyjna poprawa koniunktury zdołała wynieść indeks jedynie do 613,4 pkt. Dno z 3 grudnia zabezpieczone jest silnym oporem w postaci luki 613,4-621,1 pkt. Uważam, że początek stycznia przyniesie spadki. W rezultacie powinno dojść do pogłębienia dna z 14 grudnia na poziomie 537,3 pkt. Wsparcie znajduje się w rejonie 491,9-500 pkt. Realizacja takiego scenariusza spowoduje ukształtowanie się na wykresie indeksu dużej spadkowej piątki (licząc od średnioterminowego szczytu z połowy listopada). Będzie to bardzo silny argument za kontynuacją długoterminowego trendu spadkowego. Po piątce powinniśmy zobaczyć wzrostową trójkę (w drugiej połowie stycznia), będzie to ostatni moment do wyjścia z rynku.