W minionym tygodniu ze spółek o największej kapitalizacji najwięcej (prawie 20%) zdrożały papiery Telekomunikacji Polskiej. Inwestorzy kupowali akcje firmy mimo zagrożenia protestami związków zawodowych przeciwko planom redukcji zatrudnienia. Wynik negocjacji zarządu z pracownikami powinien mieć wpływ na dalsze notowania akcji. Prawie 15,7% zyskał w ciągu ostatnich czterech sesji kurs akcji Prokomu, a walory Agory zdrożały o 13,7%.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się akcje giełdowych banków. Inwestorzy w wielu przypadkach liczą na otrzymanie wysokiej dywidendy. Kurs papierów Pekao zwyżkował do 90,5 zł (o 13,2%), co oznacza, że zanotował historyczne maksimum. Obecna cena akcji spółki przekracza opracowane wcześniej wyceny. Analitycy AmerBanku wartość akcji Pekao w ostatnim raporcie określili na 88,5 zł.
O ponad 12% zdrożały papiery KGHM. Zwyżka ta jest prawdopodobnie zasługą inwestorów instytucjonalnych, którzy pomimo nie sprzyjających miedziowemu konglomeratowi niskich cen miedzi, kupują akcje firm o największej kapitalizacji, bez względu na ich przejściowe kłopoty.
Sporo (9,3%) zyskały na wartości walory PKN ORLEN, których kurs przekroczył poziom 20 zł. Akcje płockiego koncernu cieszą się zainteresowaniem głównie instytucjonalnych inwestorów, którzy uważają papiery paliwowo-petrochochemicznej spółki za jedne z najbardziej stabilnych na GPW. Inwestorzy liczą też na rychłe zakończenie procesu prywatyzacji, co generuje dodatkowy popyt na akcje PKN ORLEN.
Pecha mieli akcjonariusze Elektrimu, którego obligatariusze złożyli w piątek wniosek o upadłość spółki. Mimo zapewnień prezesa BRE Banku, posiadającego ponad 5% akcji warszawskiego holdingu o planach pomocy, kurs walorów Elektrimu spadł o 3,3%.