Nowy zarząd Energoaparatury, po fiasku przejęcia spółki przez Grupę Inicjatywną Menedżerów i Pracowników (KPWiG nie wydała zgody na wezwanie po 33 grosze, bowiem cena ta była o 90% niższa od średniej notowań z sześciu ostatnich miesięcy), opracował kolejny plan, który ma wyprowadzić firmę na prostą. Główne elementy strategii to m.in.: wewnętrzna konsolidacja firmy, aktywizacja sprzedaży, dalsza restrukturyzacja kosztów, polegająca na stopniowym zmniejszaniu zatrudnienia oraz dalszej redukcji kosztów ogólnego zarządu, uzdrowienie finansów (zwiększenie rotacji należności, restrukturyzacja finansowania zewnętrznego i aktywizacja majątku trwałego).

Zanim jednak dojdzie do realizacji tego ambitnego planu, akcjonariusze Energoaparatury muszą wyrazić zgodę na dalsze istnienie firmy. Jest to wymóg prawny, bowiem straty katowickiej firmy przewyższyły sumę kapitałów zapasowego i rezerwowych oraz 1/3 kapitału zakładowego. Do końca października 2001 r. strata wyniosła ponad 5 mln zł. Przypomnijmy, że w ostatniej rozmowie z PARKIETEM Andrzej Buczkowski, nowy prezes Energoaparatury, powiedział, że zarząd wnioskuje, aby akcjonariusze podjęli uchwałę o dalszym istnieniu spółki. NWZA zajmie się także wyborem nowej rady nadzorczej, bowiem czterech członków złożyło rezygnacje.

Obecnie największymi akcjonariuszami katowickiej spółki są: grupa Raiffeisena (17,05% głosów), fundusze zarządzane przez Enterprise Investors (40,5%), BRE Bank (15%) oraz VA Tech Elin (9,95%).