Nowy Jork
Sesja wtorkowa przyniosła spadek Dow Jonesa o 46,50 pkt. (0,46%). Natomiast Nasdaq zyskał 18,64 pkt. (0,92%). S&P 500 obniżył się o 0,36%, a Russell 2000 wzrósł o 0,96%.
W środę od początku sesji uwagę zwracało zainteresowanie akcjami firm high-tech. Szczególnym powodzeniem cieszyły się walory Oracle w związku z lepszymi niż oczekiwano wynikami jego niemieckiego rywala - SAP. Chętnie kupowano też papiery Cisco Systems, którego kierownictwo spodziewa się zwiększenia udziału w rynku urządzeń do sieci komputerowych. W ślad za notowaniami tej firmy podniosły się ceny akcji spółek Sun Microsystems oraz Broadcom. Uczestnicy rynków nowojorskich uznali, że niekorzystne prognozy dotyczące sytuacji amerykańskich przedsiębiorstw zostały już przeważnie uwzględnione w notowaniach i teraz powinny pojawić się oznaki ożywienia aktywności w gospodarce. Część inwestorów traktuje jednak z ostrożnością zbyt optymistyczne - ich zdaniem - zapowiedzi poprawy koniunktury. Wątpi na przykład w szybki wzrost zysków w sektorze high-tech. Ostrożne podejście nie przeszkodziło jednak indeksom nowojorskim w osiągnięciu wzrostu. Dow Jones zyskał przed południem ponad 96 pkt. (0,95%), a Nasdaq 1,74%.
Londyn
Gorsze wyniki detalicznych firm handlowych, zwłaszcza Dixons i Iceland, negatywna ocena telekomunikacji oraz wyprzedaż akcji banków to główne przyczyny tendencji spadkowej na giełdzie londyńskiej. Obniżyły się też notowania towarzystw naftowych. Na tym tle dobrze wypadły spółka energetyczna Scottish Power, firma górnicza BHP Billiton i potentat przemysłu chemicznego ICI. FT-SE 100 stracił 21,9 pkt. (0,42%).