Po kilku spokojniejszych dniach wczorajsza sesja znowu przyniosła na rynku sporądawkę emocji. Byki nie poddały się i zamiast korekty po silnej zwyżce ponownie przystąpiły do zdecydowanego ataku. W rezultacie indeks WIG dynamicznie zwyżkował, a kierunek ruchu potwierdziło zwiększenie obrotów.

Takie zachowanie dobrze świadczy więc o obecnych nastrojach na parkiecie, ale szczególnie istotnych rozstrzygnięć mogących zweryfikować rzeczywisty potencjał popytu można oczekiwać w najbliższych dniach. Wskaźnik dotarł bowiem w okolice kolejnego z silnych obszarów oporu, znajdującego się w strefie 15 800-16 200 pkt., a wynik jego testu może stanowić jeden z najważniejszych sygnałów decydujących o rozwoju krótkoterminowej koniunktury. Przedział ten wyznaczają szczyty z kwietnia i maja oraz luka bessy z II połowy lutego ub.r., a jego wymowę wzmacnia poziom 38,2% zniesienia całej długoterminowej bessy. Sforsowanie tak istotnej bariery byłoby więc kolejną przesłanką świadczącą o sporej sile rynku, potwierdzając średnioterminowy charakter wzrostów z października i jakkolwiek w obecnych warunkach wiele wskazuje na to, że WIG podejmie próbę jego przebicia już na najbliższych sesjach, to jednak mimo sporego optymizmu panującego na rynku jej wynik nadal jest kwestią otwartą.