Reklama

Bez porozumienia

Wygląda na to, że spotkanie RPP - rząd zakończyło się niczym. Strony nie doszły do porozumienia, choć jednocześnie brak było prowokujących oświadczeń po zakończeniu obrad i to wprowadziło trochę optymizmu. Na rynku wspólnej waluty przez większą część dnia nic się nie działo. Dopiero późnym popołudniem doszło do nieznacznej korekty

Publikacja: 10.01.2002 08:59

W pierwszych transakcjach za USD płacono 3,97 zł, za euro 3,54 zł, odpowiadało to 13,1% powyżej starego parytetu, byliśmy więc niżej niż we wtorek na zamknięciu notowań. Potem przez kilka godzin było stabilnie. Dopiero około 12.00 przeważyła podaż i po pół godziny dotarliśmy do 12,75%. Zarówno dolar, jak i wspólna waluta podrożały o 1,5 grosza. Stabilizacja i od około 14.00 znowu w dół. O 14.45 osiągnęliśmy środowe minimum, czyli 12,6%. Kursy wynosiły wtedy 3,995 zł i 3,5578 zł. Koniec dnia to odreagowanie. Jeszcze przed ogłoszeniem wyników rozmów zaczęto kupować złotego. Kończyliśmy na 13,3%, przy kursach 3,967 zł i 3,525 zł.

Wszyscy skupiali uwagę na spotkaniu przedstawicieli rządu i Rady Polityki Pieniężnej. Ostatnie wypowiedzi (wtorek po południu i środa rano) oraz ukazujące się w prasie artykuły pokazywały wyraźnie, że o kompromis będzie bardzo trudno, strony wypowiadały się bowiem bardzo jednoznacznie. To było główną przyczyną słabszego otwarcia złotego. Biorąc jednak pod uwagę, że już we wtorek byliśmy w pewnym momencie na 13,4%, straty nie były duże. Potem właściwie przez całe przedpołudnie panowało nerwowe wyczekiwanie. Rynek był praktycznie w bezruchu, poziomy nie zmieniały się, obroty były niewielkie. Około południa opublikowano wypowiedź szefa NBP. Leszek Balcerowicz poinformował wprost, że nie będzie żadnych negocjacji w sprawie wysokości stóp procentowych. Ewentualne porozumienie oddalało się więc coraz bardziej. W efekcie złoty znowu się osłabił. Kiedy okazało się, że co prawda do kompromisu nie doszło, ale z drugiej strony widać stonowanie w wypowiedziach, na rynku pojawił się optymizm i wróciliśmy powyżej 13% ponad parytetem.

Wyniki przetargu obligacji można uznać za umiarkowane. Sprzedano wszystkie papiery, krótsze po cenie minimalnej 844,1 zł, za 1000 zł nominału, dłuższe po 979,6 zł. To nieco niżej niż poziomy rynkowe. W efekcie doszło do niewielkiej korekty.

Na rynku eurodolara kolejny dzień spokoju. W pierwszej części dnia kurs wspólnej waluty ustabilizował się na poziomie nieznacznie powyżej 0,89 USD. Dopiero późnym popołudniem doszło do niewielkiej korekty. Notowania zaczynaliśmy z 0,891 USD, kończyliśmy natomiast na 0,889 USD.

Bezrobocie w Niemczech spadło o 0,1%. Nie wywołało to jednak reakcji na rynku walutowym.

Reklama
Reklama

W czwartek poznamy informacje o produkcji przemysłowej w największej gospodarce Europy. Analitycy nie spodziewają się nadzwyczajnych danych. Wprawdzie listopadowe zamówienia przedsiębiorstw były niezłe, ale nie od razu zobaczymy efekt w postaci wzrostu produkcji. Dowiemy się także, jak zmieniły się zapasy hurtowe w USA.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama