Reklama

W stronę biotechnologii

Moda na biotechnologie trwa. Nic dziwnego - obiecuje ona spełnić największe marzenia ludzkości.

Publikacja: 11.01.2002 09:06

Niewątpliwie nadal mamy do czynienia z czymś, co otrzymało określenie "biotech gold rush" - biotechnologiczna gorączka złota. Gorączka okazała się zresztą niebezpieczna.

Dlaczego doszło do biotechnologicznego boomu i skąd nagle pojawiła się tak ogromna liczba wynalazków oraz zainteresowanie ze strony wielkich i małych inwestorów? Biotechnologia, jak tłumaczy słownikowa definicja, to dziedzina nauk stosowanych (wywodząca się z biochemii, genetyki, mikrobiologii i nauk technicznych) zajmująca się wykorzystaniem zdolności drobnoustrojów i kultur tkankowych w procesach technologicznych. Jako nauka stosowana rozwinęła się dopiero w XX wieku i zaowocowała powstaniem szczepionek i antybiotyków. Ale prawdziwa rewolucja dokonała się w tej dziedzinie wraz z powstaniem genetyki, a w jej następstwie inżynierii genetycznej. Ta ostatnia stała się prawdziwym kołem zamachowym biotechnologicznej rewolucji, która dokonuje się na kilku polach.

Lepsza żywność

Pierwsze z nich to tzw. transgeniczna żywność (czyli rośliny zawierające obce geny, pochodzące od innych roślin albo nawet zwierząt), w której powstanie zainwestowano w ciągu ostatnich dwudziestu lat miliardy dolarów. Zdolność manipulacji genami umożliwiła bowiem konstruowanie nowych, nie występujących naturalnie roślin. Naukowcom udało się już stworzyć rośliny odporne na szkodniki i pestycydy. Trwają obecnie prace nad roślinami uprawnymi, zdolnymi do życia w suchym klimacie czy odpornymi na przymrozki. Wielkie koncerny zaangażowane w tworzenie roślin transgenicznych - np. wart 100 mld USD Novartis - oraz pracujące na ich rzecz małe i średnie firmy biotechnologiczne, liczą na poważne zyski w tej dziedzinie. Po pierwsze dlatego, że ludzi przybywa, a środowisko ulega degradacji, więc odporne na niesprzyjające warunki, wydajne, np. zboża, mogą stać się towarem potrzebnym krajom rozwijającym się. Po drugie, nawet w państwach bogatych konsumenci będą woleli jeść transgeniczne pomidory, których nie trzeba spryskiwać chemikaliami i które przez wiele tygodni zachowują świeżość. Nadzieje te powoli się spełniają - na razie przede wszystkim na kontynencie północnoamerykańskim, gdzie obszar upraw transgenicznych roślin jest większy niż cały areał upraw w Polsce.

Drugim, bardzo istotnym polem działania biotechnologii jest medycyna. Na całym świecie tylko liczba przeszczepów organów może wynieść do 2010 roku około pół miliona rocznie. Problem w tym, że wciąż brakuje narządów do ich przeprowadzenia. Swego czasu wydawało się, że serca można uzyskać od świń (organy te są u nich niemal identyczne pod względem budowy jak u człowieka), ale bariera gatunkowa sprawia, że prawie zawsze dochodzi do odrzutów spowodowanych niezwykle ostrą reakcją systemu odpornościowego człowieka. Jednak zmienione genetycznie świnie mogłyby uśpić czujność układu immunologicznego, a to otwiera drogę tzw. ksenotransplantacjom, czyli przeszczepom odzwierzęcym. Szacuje się, że sprzedaż transgenicznych świńskich narządów w najbliższych latach osiągnie rocznie wartość 6 mld USD. W tę nową dziedzinę inwestują poważne kwoty dwie duże firmy - szwajcarski Sandoz AG (należący do Novartisu potentat w dziedzinie leków immunospuresyjnych, osłabiających działanie układu odpornościowego i przyjmowanych przez ludzi po przeszczepie) i amerykański Baxter International Inc.

Reklama
Reklama

Graal medycyny

W tej chwili prawdziwą żyłą biotechnologicznego złota stają się badania nad ludzkim genomem. Firmy biotechnologiczne w nie zaangażowane dysponują budżetami rocznymi często sięgającymi 1 miliarda USD. I trudno się dziwić, że znaleźli się ludzie, którzy postanowili takie pieniądze wyłożyć. Ludzki genom, a więc dokładna budowa wszystkich genów, to niewyczerpane źródło wiedzy o najrozmaitszych chorobach, funkcjonowaniu organizmu człowieka i celach, w które mogłyby uderzyć nowo konstruowane leki. Opracowanie mapy genetycznej człowieka, określane często mianem "świętego Graala" biologii i medycyny, było marzeniem naukowców od ponad 20 lat.Wielkie firmy farmaceutyczne są niezwykle zainteresowane tą mapą. Naukowcy uważają bowiem, że geny wszystkich ludzi są w 99,9% takie same, ale pozostała 0,1% różni się u każdego z nas. To z kolei powoduje, że wiele lekarstw jest skutecznych tylko u 30-50% chorych. Poznanie, którymi genami różnimy się między sobą, otworzy drogę medycynie dostosowanej do indywidualnego genetycznego garnituru każdego pacjenta. Ocenia się, że do 2005 roku obroty w tej dziedzinie wyniosą 800 mln USD. Dlatego giganci przemysłu farmaceutycznego zawierają porozumienia z mniejszymi firmami biotechnologicznymi, specjalizującymi się w badaniu ludzkich genów, np. koncern Pfizer współpracuje z Incyte Genomics, Smithkline Beecham z Human Genome Sciences, a Eli Lilly z Millenium Pharmaceuticals.

Ludzki genom to ponad 50 TB danych, mieszczących się na 80 tys. płyt CD. Dane te trzeba przetworzyć, dlatego powstało wiele tzw. bioinformatycznych firm, które chcą zająć się porządkowaniem tej wiedzy (najważniejsze to Lion Bioscience, InforMax, Oxford Molecular Group, NetGenics, DoubleTwist i Compugen). Ich celem jest świadczenie usług dla wielkich koncernów produkujących leki.

Dzięki genomice, czyli badaniu funkcjonowania ludzkich genów, narodziła się nowa specjalistyczna dziedzina biologii i biotechnologii - proteomica. Jej celem jest poznanie dokładnej struktury i funkcji wszystkich ludzkich białek (obecnie znamy dokładną budowę zaledwie 1% tych cząsteczek). To z kolei ma pomóc w opracowaniu oddziaływujących na nie leków. To kolejne lukratywne zajęcie dla firm biotechnologicznych. Na przykład firma Millenium Pharmaceuticals ma, za nie ujawnioną sumę, wskazać firmie Bayer 225 wstępnie przebadanych białek, na które mogłyby oddziaływać nowe leki. Ludzkie są więc obecnie, i zapewne będą przez wiele lat, najlepszą "pożywką" dla rozwoju wielu firm z dziedziny biotech. Trudno ocenić, ile będzie wynosiła wartość tego rynku, ale na pewno będzie ona systematycznie rosła, a jej wartość obliczna będzie w dziesiątkach miliardów USD.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama