W środę dodatkowo notowania spadły ze względu na wieści nadchodzące z Rosji. Okazało się, że jeden z tamtejszych czołowych dostawców ropy - koncern Sibnieft zamierza w tym roku zwiększyć produkcję aż o 27% (1,1 mln ton), co postawiło pod dużym znakiem zapytania wcześniejsze ustalenie Rosji z OPEC w sprawie redukcji eksportu od początku 2002 r.