Przykładem takiego działania ma być Mostostal Export który - jak twierdzą zainteresowani - zlecił kilkunastu podwykonawcom wykonanie robót za ponad milion złotych na osiedlu Pod Fortem poprzez spółkę zależną o nazwie Pracownie Konserwacji Zabytków (PKZ), która wkrótce potem zbankrutowała.

Podwykonawcy Mostostalu skierowali sprawę do prokuratury, oskarżając spółkę o celową próbę unikania płatności.

Zdaniem Andrzeja Dobruckiego, wiceprezesa Mostostalu Export, spółka ta nie posiada żadnych umów ani rozliczeń z grupą podwykonawców, co więcej warszawski developer sam jest wierzycielem PKZ na prawie milion złotych.