W związku z ciągle bardzo słabą koniunkturą na europejskich giełdach i dużym spadkiem kontraktów na Nasdaq można żywić obawy, że wybicie z tej konsolidacji nastąpi dołem. A wtedy bez wątpienia dojdzie do przełamania wsparcia przy 1373 pkt., związanego z połową świecy z ubiegłej środy. To z kolei dopełni negatywnego wydźwięku sesji, zapowiadając przedłużenie spadków na kolejny dzień.
Już pogorszyły się notowania TP.S.A., której nie pomogło utrzymanie przez Lehman Brothers rekomendacji zdecydowanie kupuj i wycena tych akcji na 23 zł. Kurs spada o 4% do 16,70 zł, choć obroty, tak samo, jak w przypadku całego rynku, nie są duże. Znaczny popyt zlokalizowany na wysokości 20,90-21 zł na PKN-ie także został zaspokojony. Wciąż znakomicie trzyma się Pekao, które broni WIG20 przed głębszą zniżką.
Obroty na rynku wynoszą 170 mln zł, więc aktywność inwestorów od początku sesji utrzymuje się na równym poziomie, ale znacznie niższym, niż w ostatnich dniach. Jeśli przed otwarciem giełd amerykańskich sytuacja na europejskich parkietach zacznie się znów pogarszać to może to przełożyć się także i na stan naszego rynku. A wtedy zmniejszona aktywność inwestorów będzie niekorzystnym czynnikiem, ograniczającym możliwość sprzedaży akcji. To w rezultacie może dać wyraźne powiększenie skali zniżki. Jeśli jednak WIG20 obroni na zamknięciu wsparcie przy 1373 pkt. to niski obrót w dniu dzisiejszym należało będzie uznać za pozytywny element.
Blisko 20 pkt. straty kontraktów na Nasdaq zapowiada mocne uderzenie niedźwiedzi na początku sesji.
Krzysztof Stępień