Podaż na rynku średnich spółek pozostaje niemrawa i na razie korekta ostatniej fali wzrostowej przebiega bardzo spokojnie. I chociaż oznak wyraźnego słabnięcia byków pojawia się coraz więcej, to jednak w dalszym ciągu niedźwiedzia nie widać i jak dotąd nie doszło nawet do przełamania pierwszego z poziomów wsparć, jakie wyznacza połowa białej świecy, z 9 stycznia (1065 pkt). Jeżeli nadchodzące dni będą przebiegać w podobnym stylu, to byki nie powinny mieć żadnych problemów z obroną nieco niższych barier popytowych, jakie znajdują się na wysokości 1050 i następnie 1035 pkt. Ostatni z wymienionych poziomów to wsparcie, jakie wyznacza SK-15 i dopóki niedźwiedziom nie uda się sforsować tego poziomu, długo trend wzrostowy będzie dominujący na tym rynku.
Mimo słabej deprecjacji indeksu MIDWIG na ostatnich sesjach, powrót na SK-15 wydaje się bardzo prawdopodobny. Sygnał sprzedaży wygenerował już Stochastic Oscillator i Wiliams %R. Ponadto wskaźnik impetu opuścił już strefę wykupienia i w jego ślady powinien pójść na najbliższych sesjach także RSI. Widać więc wyraźnie, że byki straciły impet i jedynym lekarstwem na to może okazać się właśnie korekta. Podsumowując, można powiedzieć, że korekcyjny powrót na SK-15 na pewno przyniósłby obecnie o wiele więcej dobrego niż złego.