Wtorkowa sesja przyniosła uspokojenie po lokalnym osłabieniu. Pod kątem indeksu WIG20 na siłę rynku wskazuje obrona poziomu 1350 pkt. Pozwala to założyć, że już niedługo testowany będzie obszar 1500 pkt. Stopień korekcyjnego schłodzenia do poprzedzającej zwyżki wydaje się zbyt mały. Jednak warto zwrócić uwagę, że proces realizacji zysków przez aktywniejszych inwestorów miał już miejsce pod koniec ubiegłego tygodnia, co potwierdzają bardzo wysokie obroty przy słabnącym impecie wzrostowym. Lokalne osłabienie strony podażowej i wciąż silny popyt powinny więc umożliwić dalszy wzrost. Dużym zainteresowaniem cieszy się ostatnio sektor informatyczny, z którego większość spółek złamała już długoterminowe linie trendów spadkowych. Również fundamentalnie dla całego sektora oczekiwana jest poprawa. Lokalnie pozytywne prognozy może przyćmić publikacja kwartalnych wyników finansowych, a IV kwartał z reguły nie należy do udanych.
Na rynku rosną oczekiwania dalszej obniżki stóp procentowych. Tego typu decyzja ma szansę zapaść na najbliższym posiedzeniu RPP, co powinno umocnić pozytywne nastroje. Szkoda tylko, że w szerszym wymiarze makroekonomicznym niektórzy politycy traktują instrumentalnie ten czynnik jako jedyne panaceum na wszelkie bolączki gospodarcze.
Ostatnio trochę niespokojnie było na rynkach zagranicznych. Wystąpienie szefa Fedu zaniepokoiło inwestorów. Nasdaq testuje obecnie strefę wsparcia ostatniej luki cenowej - 1980 pkt. Niepokojący ruch wykonał S&P500, który cofnął się poniżej długoterminowej linii trendu spadkowego. Jednak można jeszcze zakładać, że jest to chwilowe osłabienie. Najważniejsze, żeby indeksy utrzymały się powyżej listopadowo-grudniowych dołków: DJIA - 9710 pkt., S&P500 - 1120 pkt., Nasdaq - 1920 pkt.
Zwróć uwagę na:
KGHM - pomijając sytuację fundamentalną, kurs spółki pozostawia sobie jeszcze do zrealizowania potencjał odwróconej formacji głowy i ramion