Podobnie wygląda sytuacja na rynkach Eurolandu, które od południa konsolidują się. Trudno powiedzieć, czy coś ciekawego jeszcze wydarzy się w dniu dzisiejszym. Spadek WIG20 w takiej skali, jak dotychczas i przy takich obrotach można uznać za ruch powrotny do przełamanego wczoraj oporu i w niczym on nie zmienia obrazu rynku. Dość widoczna przed południem podaż ustała, więc nie jest wykluczone, że byki spróbują odrobić straty, poniesione do południa. Z drugiej strony czym bliżej otwarcia rynków w USA tym atmosfera może być bardziej nerwowa, głównie na największych giełdach w Europie, a to mogłoby się przenieść na reakcje naszych inwestorów.

Niewielkie spadki największych walorów nie przeszkadzają w kontynuacji trendów wzrostowych przez mniejsze spółki. Tu do miana gwiazdy ostatnich dni urasta Mostostal Płock, gdzie powolne pięcie się w górę przerodziło się z początkiem stycznia w hiperbolę. To może zwiastować, że trend dobiega końca, ale póki co niema żadnego sygnału zalecającego opuszczenie rynku. Dziś kurs rośnie do 14,35 zł i jest na najwyższym poziomie od września 2000 r. Główna linia trendu wzrostowego przebiega na wysokości 11,60 zł, więc dla najszybszych graczy nie jest dobrym miejscem na ustawienie poziomu obrony. Wydaje się, że oni powinni oprzeć ją o szczyt z grudnia 2000 r. przy 13,50 zł, który będąc do niedawna oporem powinien teraz stanowić barierę dla spadków. Szybki powrót poniżej tego poziomu stałby się złym znakiem na przyszłość.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu