Reklama

Uwaga na 1600 pkt.

Fundusze emerytalne rozpoczęły ostatnie wzrosty na GPW i one mogą je zakończyć, jeśli indeksy będą gwałtownie zwyżkować. Szybki wzrost cen akcji powoduje, iż rośnie ich udział w portfelach OFE. W przypadku OFE Commercial Union może to już być prawie 34%, a w przypadku OFE ING Nationale-Nederlanden - aż 36,4%. A gdy zbliży się on do 40%, fundusze będą musiały sprzedawać papiery.

Publikacja: 22.01.2002 07:50

Na koniec grudnia ubiegłego roku w akcjach (poza NFI) OFE ulokowały prawie 2,3 mld zł. Stanowi to ok. 27,2% ich aktywów. Ponieważ ustawa zezwala funduszom na zaangażowanie maksymalnie 40% aktywów w walory spółek z GPW, do granicy bezpieczeństwa jest jeszcze daleko.

Tymczasem od początku roku WIG20 (spółki wchodzące w skład tego indeksu stanowią 74,2% portfeli akcyjnych OFE) wzrósł o ponad 17%, a WIG o 13,7%. W rezultacie do połowy stycznia udział posiadanych pod koniec roku akcji w aktywach funduszy emerytalnych sięgnął ok. 30,5%.

Jednak część funduszy miała znacznie większe od średniej zaangażowanie w akcjach. Wśród nich dwa największe. OFE Commercial Union na koniec ubiegłego roku zaangażował w akcje ponad 1,72 mld zł, co stanowiło ponad 30,5% jego aktywów. Nawet jeśli nie wydał już ani grosza na zakupy walorów, do tej pory ich udział w aktywach zwiększył się do prawie 34%. Jednak Piotr Szczepiórkowski, prezes PTE CU, twierdzi, że na razie nie widać niebezpieczeństwa, iż zaangażowanie funduszu przekroczy dopuszczalny limit. - Na razie nie widzę takiej możliwości, choć, oczywiście, będziemy reagować stosownie do realnych zagrożeń - powiedział.

Z kolei OFE ING Nationale-Nederlanden miał w portfelu papiery o wartości ponad 1,36 mld zł, czyli prawie 33% aktywów. Teraz jest to już ok. 36,4%. Czyli brakuje mu zaledwie 3,6 pkt. procentowego do osiągnięcia dopuszczalnego limitu. Wystarczy, żeby oba indeksy rosły w tym tempie co obecnie, i WIG20 sięgnął 1650 pkt., a WIG - prawie 18,5 tys. pkt., a udział akcji w aktywach OFE ING NN przekroczy ustawowe 40%, o ile fundusz już nie sprzedał części walorów. - Aby doszło do takiej sytuacji, giełda musiałaby wzrosnąć jeszcze o ponad 20%, co po dotychczasowym wzroście wydaje się mało prawdopodobne - uważa Jarosław Jamka, odpowiedzialny za inwestycje OFE ING NN.

Wprawdzie, wg ustawy, fundusze mają około 6 miesięcy na dostosowanie zaangażowania w akcje do wymaganych prawem limitów, czyli nie muszą od razu sprzedawać posiadanych walorów. Jednak o takim przekroczeniu trzeba poinformować, a tego zarządzający zapewne będą chcieli uniknąć. A to oznacza, iż mogą wkrótce zacząć wyprzedawać posiadane akcje. Jeśli zacznie to robić OFE ING, istnieje spore prawdopodobieństwo, iż dołączą do niego inne fundusze, w tym największy - Commercial Union, również mocno zaangażowany w akcje. To zaś wystarczy, żeby mocno obniżyć indeksy, gdyż oba te fundusze miały w portfelach walory o łącznej wartości ponad 3 mld zł, czyli 57% wszystkich akcji, znajdujących się w rękach OFE.

Reklama
Reklama

Jeszcze szybciej kłopot z limitami może mieć OFE Dom, który na koniec roku miał w akcjach ponad 38% aktywów (choć część z nich stanowiły akcje NFI). Jednak wartość tych walorów wynosiła wówczas ponad 117 mln zł, więc wyprzedaż części z nich będzie miała mniejszy wpływ na rynek.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama