Deweloper nie wyklucza podjęcia kolejnych kroków prawnych. "18 stycznia XVI Wydział Gospodarczy Sądu Okręgowego w Warszawie oddalił wniosek firmy Tishman Speyer Properties" - powiedziała we wtorek PAP Irena Kudiura, rzeczniczka prasowa ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Warszawie. Rzecznik TSP Polska Witold Pasek poinformował zaś PAP, że firma otrzymała ustną informację o takiej decyzji sądu, ale jeszcze nie dostała uzasadnienia. "Z tego, co mi już wiadomo, sąd podjął taką decyzję, uznając, że nieruchomość jest zabezpieczona na naszą rzecz właściwie, gdyż w momencie zawarcia umowy przedwstępnej dokonano wpisu do księgi wieczystej" - powiedział. "Nie do końca jesteśmy pewni, czy to jest to, o co nam chodziło, gdyż wydaje się, że ten zapis chroni tylko przed sprzedażą nieruchomości, ale nie przed jej zadłużaniem" - dodał. Według Paska, TSP będzie mógł się zastanowić, co robić dalej, dopiero gdy otrzyma uzasadnienie. "Ta decyzja nie wstrzymuje jednak całej procedury prawnej. Tak czy inaczej, tak jak zapowiadaliśmy, teraz muszą nastąpić dalsze kroki prawne, ale jeszcze nie wiemy, co dalej zrobimy" - powiedział rzecznik TSP. TSP chciał nabyć od PKP prawa użytkowania wieczystego 12 ha gruntów wokół Dworca Głównego w Krakowie, a także prawa do 30-letniej dzierżawy płyty parkingowej nad peronami kolejowymi oraz podziemia dworcowego. 31 grudnia PKP i TSP Polska poinformowały, że firmy nie porozumiały się. Przedstawiciele PKP podali, że kolej nie mogła podpisać umowy ostatecznej, ponieważ Amerykanie nie godzili się na zapisanie w niej terminów realizacji poszczególnych etapów inwestycji oraz takiej wartości nakładów, jaka wcześniej została zadeklarowana. Według PKP, TSP deklarował, że w przedsięwzięcia związane z projektem "Nowe Miasto" na należących do PKP terenach dworcowych zainwestuje 224 mln zł, ale przed podpisaniem umowy ostatecznej zmienił te plany. Tłumacząc się niepewną koniunkturą na świecie chciał zobowiązać się, że zainwestuje tylko 20 mln zł w ciągu najbliższych pięciu lat, przy czym odmówił wpisania tego do umowy. Ósmego stycznia TSP w związku z tym, że nie doszło do umowy z PKP, złożył w warszawskim sądzie wniosek o zabezpieczenie nieruchomości w okolicach krakowskiego dworca kolejowego. W sobotę wicepremier Marek Pol zadeklarował, że sfinalizowanie umowy między amerykańską firmą TSP a PKP jest możliwe pod warunkiem udzielenia gwarancji inwestycyjnych przez amerykańskiego dewelopera. "Mamy zamiar doprowadzić do sytuacji, w której inwestor zagwarantuje w dokumentach umowy to, co deklarował ustnie, i wówczas z całą pewnością, mając zabezpieczone interesy Skarbu Państwa i interesy PKP, dokonamy tej transakcji" - powiedział wówczas Pol. "Jesteśmy gotowi na wykonanie wszystkich zobowiązań PKP pod warunkiem, że druga strona wykona te zobowiązania, które złożyła. Wierzę, że jesteśmy bliscy porozumienia" - dodał Pol. 25 stycznia z inicjatywy Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego mają się odbyć w Ministerstwie Infrastruktury rozmowy z udziałem przedstawicieli TSP i PKP oraz władz województwa małopolskiego, Krakowa i resortu. Przetarg w sprawie zagospodarowania nieruchomości należących do PKP amerykańska firma wygrała już w 1998 roku, w tym samym roku została podpisana umowa ramowa, a notarialne umowy przedwstępne z PKP zostały zawarte 12 maja 2000 roku. TSP uważa zawarte wcześniej umowy z PKP za wiążące. PKP nie zgadza się z tym. Według planów amerykańskiej firmy, w pierwszym etapie za 300 mln dolarów miał powstać w rejonie Dworca Głównego PKP kompleks usługowo-biurowy na wynajem o łącznej powierzchni ponad 200 tys. m kw. Drugą fazę realizacji projektu uzależniano od sukcesu pierwszego etapu oraz rozwoju ekonomicznego Krakowa i rynku regionalnego. Miała ona kosztować ponad 400 mln dolarów. W ciągu ostatnich czterech lat koncern na prace przygotowawcze i projektowe wydał kilkanaście milionów dolarów. (PAP)