Wyniki rywali CGNU nie były jednolite. Na przykład Prudential powiększył wpływy ze sprzedaży produktów ubezpieczeniowych o 47%, podczas gdy dochody Britannic zmalały o 30%. Silnym bodźcem dla wszystkich towarzystw asekuracyjnych na życie jest postępująca reforma systemów emerytalnych w Europie. Wobec rosnącej liczby osób w starszym wieku rządy ograniczają zasięg ubezpieczeń społecznych, pobudzając jednocześnie rozwój funduszy prywatnych. Zwiększa to skłonność do oszczędzania i sprzyja tym firmom asekuracyjnym na życie, które starają się wykorzystać rosnący popyt na ten rodzaj usług finansowych. W Wielkiej Brytanii pojawiły się w zeszłym roku programy zachęcające do oszczędzania na korzystnych warunkach, dzięki którym sprzedaż produktów emerytalnych wzrosła aż o 70%.
CGNU bardziej niż jego mniejsi rywale wykorzystuje tę szansę, tworząc joint ventures z bankami nie tylko na terenie Wielkiej Brytanii, ale także w Hiszpanii i Włoszech. Wartościowymi partnerami są Royal Bank of Scotland, hiszpańskie kasy oszczędnościowe Unicaja, Bancaja, Caixa Galicia i Caja Espana oraz czołowy bank włoski UniCredito Italiano. Dzięki ich sieci dystrybucyjnej CGNU dociera do tysięcy nowych klientów.
Na rynku hiszpańskim brytyjski potentat zajmuje czwarte miejsce w dziedzinie ubezpieczeń na życie. Poprzez sieć 3 tys. oddziałów należących do jego partnerów może tam dotrzeć do 8 mln klientów. Wpływy CGNU na rynku hiszpańskim wzrosły w 2001 r. do 135,5 mln funtów z 56,6 mln funtów rok wcześniej. We Włoszech dochody zwiększyły się w tym czasie z 58,3 mln funtów do 126,4 mln funtów.
W dalszym ciągu najważniejszy dla CGNU jest rynek brytyjski, w którym firma ma 11-proc. udział. Wpływy ze sprzedaży wzrosły tam w zeszłym roku z 1,09 mld funtów do 1,36 mld funtów.
O pozytywnej ocenie działalności spółki świadczą wyższe notowania jego akcji w porównaniu z cenami walorów konkurentów. Od początku 2002 r. akcje CGNU staniały o 1%, podczas gdy Bloomberg European Insurance Index spadł o 3,9%.