Reklama

Złoty odrabia straty

Polska waluta odrabia straty z poprzedniego tygodnia. Nie ma jednak raczej szans na to, że dolar ponownie będzie kosztował mniej niż cztery złote. Jeśli RPP w przyszłym tygodniu obniży stopy przynajmniej o 100 punktów bazowych, to wszystko wskazuje na to, że powróci trend spadkowy. Euro osłabiło się we wtorek, ale zmiany są niewielkie. Rynek wspólnej waluty ustabilizował się na nieco powyżej 0,88 USD.

Publikacja: 23.01.2002 08:44

W pierwszych transakcjach za dolara płacono 4,125 zł, za euro 3,647 zł, odpowiadało to 10,1% powyżej starego parytetu. Po półtorej godziny byliśmy na 10,35% - to najwyższy poziom wtorkowych notowań. USD potaniał o 1,3 grosza, wspólna waluta o grosz. Wtedy przeważyła podaż i złoty zaczął tracić, wkrótce ponownie zeszliśmy poniżej 10%. O 13.00 kursy wynosiły 4,137 zł i 3,655 zł, było to 9,85% - wczorajsze minimum. Koniec dnia to ponowny wzrost zainteresowania polską walutą. Kończyliśmy na 10,3%. USD kosztował 4,12 zł, euro 3,635 zł.

Złoty w dalszym ciągu zgodnie z oczekiwaniami odrabia straty. Przygotowujemy się do kolejnego cięcia stóp. Co będzie dalej? Zależy to od decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Jeśli dojdzie do obniżenia przynajmniej o 100 bp, polska waluta prawdopodobnie szybko znowu straci.

Stopa bezrobocia wzrosła w grudniu do 17,4%. Nie jest to zaskoczeniem, mniej więcej takiego poziomu spodziewała się większość analityków. W ciągu roku doszło więc do wyraźnego pogorszenia sytuacji, w grudniu 2000 r. mieliśmy 15% bezrobotnych. Najważniejszymi czynnikami wzrostu są: silne spowolnienie gospodarki, restrukturyzacja niektórych przedsiębiorstw (szczególnie tych, które były przedmiotem inwestycji zagranicznych) oraz czynnik demograficzny. Niestety, wszystko wskazuje na to, że w bieżącym roku sytuacja ulegnie pogorszeniu, bardzo możliwe, że stopa bezrobocia przekroczy w grudniu 2002 roku 20%. Pamiętajmy, że tylko z powodu wyżu demograficznego rocznie przybywa na rynku pracy 150-180 tysięcy osób. Jednocześnie szacuje się, że w polskich warunkach dopiero wzrost gospodarczy na poziomie 4%-4,5% stabilizuje bezrobocie (musi on więc być wyższy, aby liczba bezrobotnych zaczęła spadać).

Ministerstwo Finansów zweryfikowało prognozy wzrostu gospodarczego w 2001 roku. Według analityków ministerstwa, PKB w IV kwartale nie zwiększył się bardziej niż o 0,6%-0,9%, w całym roku wskaźnik wzrósłby więc o 1,1%-1,2%. Takiej zmiany oczekuje większość ekonomistów. Wszystko wskazuje na to, że I kwartał 2002 roku będzie jeszcze słabszy.

Ministerstwo Finansów poinformowało także, że w lutym nastąpi emisja euroobligacji. Zaoferowanych zostanie 750 mln euro nominału.

Reklama
Reklama

Deficyt budżetowy osiągnął w 2001 roku 99% planu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama